5 najpiękniejszych tras rowerowych w Polsce. Nie trzeba być zawodowcem
Polska ma trasy rowerowe dla ambitnych, dla rodzin, dla weekendowych turystów i dla tych, którzy po prostu chcą pojechać przed siebie z pięknym widokiem. W tym zestawieniu nie chodzi o najdłuższe ani najbardziej modne szlaki. Chodzi o takie miejsca, które naprawdę robią wrażenie, a jednocześnie da się je przejechać bez sportowej formy. Wystarczy wybrać odpowiedni odcinek, zaplanować postoje i nie traktować roweru jak wyścigu.
1. Velo Czorsztyn — jezioro, zamki i góry w jednym kadrze
To jedna z najładniejszych tras rowerowych w Polsce dla osób, które chcą dużego efektu bez wielodniowej wyprawy. Velo Czorsztyn prowadzi wokół Jeziora Czorsztyńskiego, z widokami na wodę, Pieniny, Gorce, zamek w Niedzicy i ruiny zamku w Czorsztynie. To trasa, która dobrze wygląda na zdjęciach, ale jeszcze lepiej robi wrażenie na żywo.
Długość samego Velo Czorsztyn to ok. 27 km, a pełny przejazd wokół jeziora może mieć ok. 38–44 km zależnie od wariantu. Popularnym rozwiązaniem jest przejazd z przeprawą statkiem między Czorsztynem a Niedzicą, dzięki czemu wycieczka jest łatwiejsza i bardziej rekreacyjna. Trasa jest asfaltowa, ale trzeba pamiętać o podjeździe w rejonie Falsztyna.
Dla kogo: dla rodzin, par, osób wracających do jazdy na rowerze, turystów chcących pięknych widoków bez ciężkiej wyprawy.
Najlepszy wariant: Niedzica — Falsztyn — Frydman — Czorsztyn plus przeprawa statkiem.
2. Velo Dunajec — jedna z najbardziej widokowych tras w Polsce
Jeśli Velo Czorsztyn jest trasą na jeden piękny dzień, to Velo Dunajec jest już pomysłem na większą przygodę. Cały szlak ma 237 km i należy do sieci VeloMałopolska. Prowadzi od rejonu Zakopanego w stronę Wietrzychowic, mijając po drodze m.in. Podhale, Jezioro Czorsztyńskie, Pieniny, okolice Szczawnicy i dolinę Dunajca.
Nie trzeba jednak przejechać całej trasy. Najmocniejsze widokowo są odcinki w Małopolsce, szczególnie te w okolicach Nowego Targu, Czorsztyna, Niedzicy, Krościenka i Szczawnicy. To właśnie tam dostaje się połączenie gór, rzeki, przełomów, zamków i miejscowości, w których można spokojnie zrobić przerwę.
Dla kogo: dla osób, które chcą czegoś więcej niż krótkiej pętli, ale niekoniecznie chcą od razu jechać 237 km.
Najlepszy wariant: Nowy Targ — Jezioro Czorsztyńskie — Szczawnica, najlepiej podzielony na spokojne odcinki.
3. Szlak wokół Tatr — dla widoków, które trudno przebić
To propozycja dla tych, którzy chcą poczuć klimat gór, ale niekoniecznie chcą męczyć się na stromych podjazdach. Historyczno-kulturowo-przyrodniczy Szlak wokół Tatr ma ponad 250 km po polskiej i słowackiej stronie i prowadzi przez Podhale, Orawę, Liptów oraz Spisz.
Najlepiej nie myśleć o nim od razu jako o całej pętli. Dla zwykłego turysty najlepsze są krótsze, wygodne odcinki z Nowego Targu w stronę granicy i dalej na słowacką stronę. To trasa, gdzie największą atrakcją nie jest tylko jazda, ale panorama Tatr, szerokie przestrzenie i poczucie, że jedziesz przez naprawdę wyjątkowy krajobraz.
Dla kogo: dla osób, które chcą górskich widoków, ale wolą asfalt, wygodną trasę i spokojne tempo.
Najlepszy wariant: Nowy Targ — Trstena albo krótszy odcinek Nowy Targ — Podczerwone — Sucha Hora.
4. Velo Baltica / EuroVelo 10 — najpiękniejszy rowerowy smak Bałtyku
Velo Baltica to polska część międzynarodowej trasy EuroVelo 10, która okala Morze Bałtyckie. Polski odcinek prowadzi od Świnoujścia do Elbląga, a po drodze pojawiają się nadmorskie krajobrazy, lasy, plaże, miejscowości wypoczynkowe i fragmenty jadące blisko morza.
To trasa świetna dla osób, które nie lubią górskich podjazdów. Największym wyzwaniem bywa tu nie przewyższenie, ale wiatr, piasek, sezonowy tłok i planowanie noclegów. Warto wybierać krótsze odcinki, np. okolice Kołobrzegu, Darłowa, Ustki, Łeby, Pucka albo Trójmiasta. W regionie pomorskim EuroVelo 10/13 prowadzi wzdłuż Bałtyku m.in. przez Ustkę, Łebę, Puck i Trójmiasto.
Dla kogo: dla osób, które chcą płaskiej, wakacyjnej trasy z klimatem morza.
Najlepszy wariant: krótszy odcinek nad Bałtykiem, np. Ustka — Łeba, Puck — Hel albo fragmenty wokół Kołobrzegu.
5. Dolina Baryczy i Stawy Milickie — spokojna trasa dla tych, którzy wolą naturę niż tłum
To nie jest trasa z efektem "wow" w stylu Tatr czy Pienin. Jej uroda jest spokojniejsza: stawy, groble, lasy, ptaki, wieże obserwacyjne i płaski krajobraz, który bardzo dobrze pasuje do niespiesznej jazdy. Właśnie dlatego Dolina Baryczy jest świetna dla osób, które chcą pięknej trasy, ale nie chcą walczyć z dużymi podjazdami.
W Dolinie Baryczy jest wiele oznakowanych tras rowerowych. Jedna z propozycji wokół zachodniej części Stawów Milickich ma ok. 30 km i prowadzi po różnych nawierzchniach utwardzonych: asfalcie, szutrze i drogach leśnych. Część trasy biegnie drogami publicznymi o umiarkowanym ruchu, a reszta przez spokojniejsze odcinki leśne.
Dla kogo: dla początkujących, rodzin, seniorów, osób lubiących przyrodę i spokojne tempo.
Piękna trasa nie musi oznaczać trudnej wyprawy
Najpiękniejsze trasy rowerowe w Polsce nie muszą oznaczać trudnych podjazdów, wielodniowej wyprawy i sportowego tempa. Czasem wystarczy dobrze wybrany odcinek, spokojny plan i chęć zobaczenia czegoś więcej niż najbliższej ścieżki za miastem. Velo Czorsztyn zachwyca widokiem jeziora i zamków, Velo Dunajec daje poczucie większej przygody, a Szlak wokół Tatr pozwala jechać z panoramą gór w tle. Nad morzem świetnie sprawdzi się Velo Baltica, a dla tych, którzy wolą ciszę, ptaki i spokojną naturę, dobrym wyborem będzie Dolina Baryczy. Najważniejsze jest jedno: nie trzeba przejechać całego szlaku, żeby poczuć, że to była naprawdę udana rowerowa wycieczka.