6 greckich wysp dla tych, którzy mają dość tłumów. Nie każdy o nich słyszał

Nie trzeba rezygnować z Grecji, żeby uniknąć wakacyjnego ścisku. Wystarczy ominąć najbardziej oblegane wyspy i wybrać miejsca, gdzie rytm dnia nadal wyznaczają promy, tawerny, małe porty i spokojne plaże. Te sześć wysp pokazuje, że greckie wakacje mogą być piękne bez tłumów dookoła.

Greckie wyspy bez tłumów? Poznaj 6 najpiękniejszych z nichGreckie wyspy bez tłumów? Poznaj 6 najpiękniejszych z nich
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Amorgos. Surowa wyspa dla tych, którzy lubią ciszę

Amorgos nie jest kierunkiem dla osób, które chcą wysiąść z samolotu i po chwili być w hotelu. Wyspa nie ma lotniska, więc najczęściej dociera się tu promem z Aten albo z innych wysp Cyklad. To właśnie ta dodatkowa droga sprawia, że Amorgos zachowała spokojniejszy charakter.

Największe wrażenie robi klasztor Panagia Hozoviotissa, przyklejony wręcz do stromego klifu wysoko nad morzem. Biała fasada na tle skał wygląda jak kadr z filmu, ale Amorgos nie kończy się na jednym widoku. Są tu piesze trasy, niewielkie zatoki, spokojne wioski i krajobraz bardziej surowy niż pocztówkowy.

To dobra wyspa dla osób, które nie szukają luksusu w stylu wielkiego kurortu. Amorgos najlepiej smakuje powoli: rano spacer, potem kąpiel w zatoczce, wieczorem kolacja bez pośpiechu. Nie ma tu atmosfery masowej zabawy. Jest przestrzeń, wiatr, skały i poczucie oddalenia.

Alonissos. Zielona Grecja i morze

Alonissos leży w Sporadach i różni się od suchych, skalistych wysp znanych z folderów o Cykladach. Jest bardziej zielona, spokojna i mocno związana z naturą. To kierunek dla tych, którzy wolą morze, spacery i niewielkie porty od klubów i głośnych promenad.

W okolicy działa Narodowy Park Morski Alonissos i Północnych Sporad. To ważny obszar ochrony przyrody, kojarzony m.in. z mniszką śródziemnomorską. Nie chodzi jednak o to, by traktować wyjazd jak pogoń za rzadkim zwierzęciem. Lepiej wybierać odpowiedzialne rejsy, obserwować przyrodę z dystansu i pamiętać, że w takich miejscach turysta jest gościem.

Na wyspie warto zatrzymać się w Patitiri, zajrzeć do starej Chory i poszukać spokojniejszych plaż poza głównymi punktami. Alonissos nie jest krzykliwa. Daje wakacje, po których łatwiej naprawdę odpocząć.

Astypalea. Białe domy, wiatraki i klimat daleko od oczywistości

Astypalea leży w Dodekanezie, ale wyglądem wielu osobom przypomina Cyklady. Ma białe domy, niebieskie akcenty, wiatraki i miasteczko rozłożone na wzgórzu. Nad Chorą góruje zamek Querini, a spacer wąskimi uliczkami daje dokładnie ten grecki klimat, którego wiele osób szuka poza Santorini.

Ważne: Astypalea nie jest wyspą odciętą od świata. Ma małe lotnisko i połączenia lotnicze m.in. z Atenami, a także połączenia promowe. Nadal jednak nie jest tak masowa jak najbardziej znane greckie wyspy. Mniejsza skala, spokojniejsze tempo i położenie sprawiają, że można tu złapać oddech.

To dobry wybór dla osób, które chcą połączyć wygodniejszy dojazd z mniej oczywistym miejscem. Można zwiedzać Chorę, odpoczywać na plażach, ruszyć łodzią w stronę zatok albo po prostu spędzić wieczór przy stoliku z widokiem na morze.

Itaka. Spokojna wyspa z historią w tle

Itaka od razu kojarzy się z Odyseuszem, ale nie trzeba znać mitologii, żeby docenić jej urok. To wyspa dla tych, którzy wolą małe porty, zatoki i powolne zwiedzanie zamiast wielkich hoteli. Jest kameralna, zielona i bardziej lokalna niż widowiskowa.

Stolicą wyspy jest Vathy, położone przy głębokiej zatoce. Warto też odwiedzić Frikes i Kioni, czyli niewielkie miejscowości na północy wyspy. To miejsca, w których wakacje mają prosty rytm: kawa, kąpiel, przejazd krętą drogą, tawerna i wieczór bez listy atrakcji do odhaczenia.

Itaka najlepiej sprawdzi się u osób, które chcą odpocząć od pośpiechu. Nie jest idealnym wyborem dla kogoś, kto szuka intensywnego życia nocnego. Jej siłą jest właśnie to, że nie próbuje nikogo oszołomić.

Folegandros. Cykladzki klimat bez santoryńskiej gorączki

Folegandros często bywa porównywana do Santorini, ale to nie jest jej tańsza kopia. Ma własny charakter: bardziej surowy, cichszy i mniej podporządkowany turystyce robionej pod zdjęcia. Nie ma lotniska, więc dociera się tu promem, najczęściej z Aten albo z innych wysp.

Najpiękniej prezentuje się Chora, zbudowana wysoko nad morzem. Białe domy, małe place i wąskie przejścia tworzą klasyczny obraz Grecji, ale bez tego samego napięcia, które czuć w najbardziej obleganych miejscach. Warto też wejść do kościoła Panagia, skąd rozciąga się widok na wyspę i morze.

Folegandros jest dobra dla osób, które lubią prostotę. Nie ma tu wielkiej liczby atrakcji, ale właśnie dlatego łatwiej zwolnić. Dzień może składać się z plaży, spaceru, kolacji i patrzenia na zachód słońca bez przeciskania się przez tłum.

Sifnos. Wyspa dla tych, którzy wakacje mierzą też smakiem

Sifnos to świetny wybór dla osób, które lubią greckie wyspy, ale nie chcą ograniczać urlopu do plaży. Wyspa słynie z jedzenia, ceramiki, białych kościołów i spokojnych miejscowości. Nie ma lotniska, więc dociera się tu promem, co nadal pomaga utrzymać jej bardziej kameralny charakter.

Lokalna kuchnia jest jednym z głównych powodów, dla których warto tu przyjechać. W menu warto szukać revithady, czyli długo pieczonej potrawy z ciecierzycy, oraz mastelo, dania przygotowywanego tradycyjnie w glinianym naczyniu. To kuchnia prosta, ale bardzo związana z miejscem.

Sifnos będzie dobrym wyborem dla par, przyjaciół i osób, które lubią łączyć plażowanie ze spacerami i długimi kolacjami. To wyspa bez wielkiego hałasu, ale z charakterem. Zamiast jednej spektakularnej atrakcji daje całość: jedzenie, widoki, miasteczka i spokojny rytm dnia.

Którą wyspę wybrać?

Jeśli chcesz surowych widoków i poczucia oddalenia, wybierz Amorgos. Jeśli ważna jest dla ciebie natura i morski park, lepszy będzie Alonissos. Astypalea spodoba się osobom, które chcą białych domów, wiatraków i mniej oczywistego klimatu, ale bez bardzo trudnego dojazdu. Itaka będzie dobra na spokojny urlop z dala od hałaśliwych kurortów. Folegandros daje cykladzki klimat bez takiego tłoku jak Santorini. Sifnos warto wybrać wtedy, gdy równie ważne jak plaża są jedzenie, spacery i lokalna atmosfera.

Nie są to wyspy całkiem puste. W lipcu i sierpniu także trzeba rezerwować noclegi wcześniej i liczyć się z większym ruchem. Różnica polega na skali. W wielu miejscach wciąż łatwiej usłyszeć morze niż muzykę z baru przy plaży.

Wybrane dla Ciebie