Ataki na obcokrajowców w Polsce. Gdzie szukać pomocy i jak reagować

Wyzwiska dotyczące narodowości, groźby, oplucie, szarpanie czy pobicie nie są czymś, co trzeba ignorować lub "przeczekać". Jeśli atak ma związek z pochodzeniem, narodowością albo rasą ofiary, może zostać zakwalifikowany jako przestępstwo motywowane uprzedzeniami. W takiej sytuacji można zgłosić się na policję lub do prokuratury, ale pomoc oferują również Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje społeczne.

Ataki na obcokrajowców w Polsce. Gdzie szukać pomocyAtaki na obcokrajowców w Polsce. Gdzie szukać pomocy
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Problem nie jest wyłącznie teoretyczny. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na dane wskazujące na rosnącą liczbę przestępstw z nienawiści wymierzonych m.in. w obywateli Ukrainy. W 2026 r. RPO podejmował również konkretne interwencje po atakach na osoby pochodzące z zagranicy.

Nie oznacza to, że każda nieprzyjemna sytuacja z udziałem cudzoziemca jest przestępstwem z nienawiści. Znaczenie ma charakter zachowania, jego okoliczności oraz motyw sprawcy.

W razie zagrożenia najważniejsze jest bezpieczeństwo

Jeśli dochodzi do przemocy, gróźb lub bezpośredniego zagrożenia, należy przede wszystkim znaleźć bezpieczne miejsce. W sytuacji wymagającej natychmiastowej interwencji można zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Zawiadomienie o przestępstwie można również złożyć później na policji albo w prokuraturze. Może zrobić to nie tylko osoba pokrzywdzona, lecz także świadek zdarzenia.

Nie trzeba samodzielnie wiedzieć, jaki dokładnie przepis został naruszony. Ważniejsze jest możliwie dokładne opisanie sytuacji.

Jeżeli sprawca podczas ataku odnosił się do narodowości, języka, akcentu, koloru skóry lub pochodzenia ofiary, warto powiedzieć o tym podczas zgłaszania sprawy.

Atak ze względu na narodowość może być przestępstwem

Polski Kodeks karny przewiduje przepisy odnoszące się bezpośrednio do przemocy motywowanej uprzedzeniami.

Art. 119 § 1 Kodeksu karnego dotyczy stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby albo grupy osób z powodu m.in. ich przynależności narodowej, etnicznej lub rasowej. Za taki czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Znaczenie ma również art. 257 Kodeksu karnego. Dotyczy on m.in. publicznego znieważania osoby lub grupy z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej lub rasowej, a także naruszenia nietykalności cielesnej z takich powodów.

To oznacza, że przepisy nie odnoszą się wyłącznie do najcięższych przypadków przemocy.

Wyzwiska też mogą przekroczyć granicę

Nie każdy przykry komentarz albo konflikt będzie od razu przestępstwem z nienawiści. Inaczej może jednak wyglądać sytuacja, gdy ktoś publicznie obraża drugą osobę właśnie dlatego, że pochodzi ona z Ukrainy, Gruzji, Indii czy innego kraju. Znaczenie może mieć nie tylko samo zachowanie, ale również wypowiadane słowa i kontekst zdarzenia.

Dlatego podczas składania zawiadomienia warto możliwie dokładnie powiedzieć, co sprawca mówił. Nie trzeba łagodzić użytych przez niego określeń ani zastępować ich ogólnym stwierdzeniem, że "obrażał". To może pomóc w ustaleniu motywu działania.

Po ataku warto zabezpieczyć dowody

W pierwszych minutach po zdarzeniu łatwo skupić się wyłącznie na emocjach. Jeśli sytuacja na to pozwala, warto jednak zadbać o materiały, które mogą później pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń.

Przydatne mogą być:

  • zdjęcia obrażeń lub uszkodzonych rzeczy,
  • nagrania,
  • wiadomości i zrzuty ekranu,
  • dane świadków,
  • dokładna godzina i miejsce zdarzenia,
  • informacje o monitoringu znajdującym się w pobliżu.

Jeżeli do zdarzenia doszło w sklepie, autobusie, restauracji, na dworcu albo w innym miejscu objętym monitoringiem, warto poinformować o tym policję możliwie szybko. Nagrania mogą być przechowywane tylko przez określony czas.

W przypadku obrażeń warto również zgłosić się do lekarza. Dokumentacja medyczna może mieć później znaczenie dowodowe.

Świadek także może pomóc

Osoba, która widzi atak, nie musi ograniczać się do obserwowania sytuacji.

Jeżeli istnieje zagrożenie, może zadzwonić pod 112. Może również pozostać z pokrzywdzonym do czasu przyjazdu służb i później przekazać swoje dane jako świadek.

Nie oznacza to, że trzeba wdawać się w fizyczną konfrontację ze sprawcą. W niektórych sytuacjach takie działanie mogłoby tylko zwiększyć zagrożenie.

Czasami najważniejszą pomocą jest wezwanie służb, zapamiętanie wyglądu sprawcy, zapisanie numeru rejestracyjnego samochodu albo zabezpieczenie nagrania.

Atak w Internecie też warto dokumentować

Agresja na tle narodowościowym może pojawiać się również w mediach społecznościowych, komunikatorach czy wiadomościach prywatnych.

Jeżeli otrzymujesz groźby lub wiadomości odnoszące się do twojego pochodzenia, nie usuwaj ich od razu. Najpierw zrób zrzuty ekranu i zachowaj możliwie dużo informacji.

Warto zapisać:

  • treść wiadomości,
  • nazwę profilu,
  • datę i godzinę,
  • adres strony lub profilu,
  • szerszy kontekst rozmowy.

Jeżeli pojawiają się groźby albo nawoływanie do przemocy, sprawę można zgłosić policji.

Gdzie jeszcze można szukać pomocy?

Policja i prokuratura nie są jedynymi miejscami, do których można się zwrócić.

Pomocy można szukać również u Rzecznika Praw Obywatelskich. RPO zajmuje się m.in. problemami dyskryminacji ze względu na narodowość, rasę czy pochodzenie etniczne.

Rzecznik nie zastępuje jednak policji i nie prowadzi postępowania karnego. Może natomiast analizować działania instytucji publicznych, udzielić informacji o dostępnych środkach ochrony prawnej lub podjąć interwencję w sprawie mieszczącej się w jego kompetencjach.

W 2025 r. do RPO wpłynęło 614 wniosków dotyczących naruszenia zakazu dyskryminacji. Dotyczyły one różnych przesłanek, w tym również narodowości.

Cudzoziemcy mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej

W Polsce funkcjonuje publiczny system nieodpłatnej pomocy prawnej i poradnictwa obywatelskiego. Z takiego wsparcia mogą korzystać także cudzoziemcy przebywający w Polsce. Nie trzeba posiadać obywatelstwa polskiego.

Od 2026 r. możliwe jest również korzystanie z porad zdalnych. To może mieć znaczenie dla osoby, która mieszka daleko od punktu pomocy albo z innych powodów nie może pojawić się osobiście.

Prawnik może pomóc ocenić sytuację, wskazać możliwe dalsze kroki oraz wyjaśnić, jakie dokumenty i dowody warto zgromadzić.

Pomagają również organizacje społeczne

Wsparcia można szukać także poza instytucjami państwowymi.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka zajmuje się m.in. prawami migrantów, uchodźców i ochroną przed dyskryminacją.

Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ" od lat monitoruje rasizm, ksenofobię i przestępstwa motywowane nienawiścią.

Organizacje społeczne nie zastępują policji ani prokuratury, ale mogą pomóc w znalezieniu odpowiedniego rodzaju wsparcia i nagłaśniać problemy, które mają szerszy charakter.

Nie tylko pobicie może być problemem

Nierówne traktowanie osoby pochodzącej z innego kraju może pojawić się również w mniej oczywistych sytuacjach.

Może chodzić np. o odmowę obsługi, problemy przy wynajmie mieszkania, nierówne traktowanie w pracy albo odmowę dostępu do określonej usługi.

Nie każde takie zachowanie będzie przestępstwem. Może jednak stanowić dyskryminację, a w zależności od sytuacji zastosowanie mogą mieć różne przepisy.

W takim przypadku pomocne może być skontaktowanie się z RPO albo skorzystanie z nieodpłatnej pomocy prawnej.

Nie trzeba samemu znać artykułów Kodeksu karnego

Osoba zaatakowana nie musi podczas zgłoszenia mówić, który artykuł prawa został naruszony. Nie musi też samodzielnie rozstrzygać, czy wydarzenie było przestępstwem z nienawiści.

Warto natomiast powiedzieć wyraźnie:

"Uważam, że zostałam lub zostałem zaatakowany z powodu mojej narodowości albo pochodzenia".

Jeżeli sprawca używał obraźliwych określeń związanych z krajem pochodzenia, językiem czy kolorem skóry, należy to również wskazać.

Oceną prawną zdarzenia zajmują się odpowiednie organy.

Nie warto bagatelizować takich sytuacji

Nie każda sprzeczka między osobami różnych narodowości ma charakter ksenofobiczny. Sam fakt, że sprawca i pokrzywdzony pochodzą z różnych krajów, nie wystarcza do uznania zdarzenia za przestępstwo motywowane uprzedzeniami.

Inaczej wygląda jednak sytuacja, gdy narodowość, pochodzenie albo rasa stają się powodem agresji, gróźb czy publicznego poniżania.

Wtedy warto zadbać o bezpieczeństwo, zabezpieczyć dostępne dowody i zgłosić zdarzenie. Nie trzeba samemu udowadniać motywu sprawcy ani znać wszystkich przepisów. Najważniejsze jest dokładne opisanie tego, co się wydarzyło i dlaczego uważamy, że atak miał związek z naszym pochodzeniem.

Wybrane dla Ciebie