Bałagan nie zdąży przejąć domu. 11 trików, dzięki którym sprząta się niemal przy okazji

Bałagan rzadko pojawia się nagle. Najpierw zostają okruszki na blacie, mokra kabina, kubek przy łóżku i ubrania odkładane "tylko na chwilę".

11 trików, dzięki którym dom sprząta się łatwiej11 trików, dzięki którym dom sprząta się łatwiej
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Drobny brud najlepiej usuwać od razu, zanim zdąży zamienić się w stertę zadań na cały weekend. Nie chodzi o idealny dom, lecz o prosty system, który pomaga utrzymać porządek również wtedy, gdy brakuje czasu i energii.

Codzienny problemMała zmianaCo daje?
Okruszki zostają na blacie do wieczoraMała szczotka i szufelka trzymane w kuchniSprzątasz je w kilka sekund
Kabina szybko pokrywa się osademŚciągaczka używana po prysznicuMniej wody i zacieków na powierzchni
Umywalka wymaga szorowania w weekendKrótkie przetarcie suchą ściereczką wieczoremPasta i włosy nie zdążą zaschnąć
Ubrania lądują na krześle lub podłodzeOsobny wieszak na rzeczy "jeszcze nie do prania"Mniej bałaganu w sypialni
Pojemniki i pokrywki wypadają z szafkiOgraniczenie liczby kompletów i przechowywanie ich paramiKoniec szukania właściwej pokrywki

Nie potrzebujesz więcej dyscypliny. Potrzebujesz mniej przeszkód

Jeżeli środki do łazienki stoją w kuchni, mała plama na umywalce może poczekać do soboty. Jeżeli odkurzacz trzeba wyciągać z głębi szafy, kilka okruszków prawdopodobnie zostanie na podłodze znacznie dłużej, niż planowaliśmy.

Dobrze działający system ogranicza liczbę czynności potrzebnych do rozpoczęcia sprzątania. Zamiast polegać na silnej woli, sprawia, że najprostsze rozwiązanie jest jednocześnie tym właściwym.

Nie oznacza to kupowania kolejnych organizerów i gadżetów. Czasem wystarczy przenieść jedną ściereczkę, ograniczyć liczbę naczyń albo wygospodarować miejsce na ubrania, które były już noszone, ale nie wymagają jeszcze prania.

1. Środki trzymaj tam, gdzie naprawdę ich używasz

Podstawowe akcesoria do łazienki powinny znajdować się w łazience, a te do kuchni — w kuchni. Dzięki temu niewielkie zabrudzenie można usunąć natychmiast, bez rozpoczynania całej "operacji sprzątanie".

W łazience przydadzą się osobna ściereczka, rękawiczki, środek odpowiedni do znajdujących się tam powierzchni oraz mała szczotka. W kuchni warto mieć pod ręką preparat do blatu i niewielką szczotkę do okruszków.

Środki chemiczne należy jednak przechowywać w oryginalnych opakowaniach, poza zasięgiem dzieci i zwierząt. Nie powinny stać obok kosmetyków, żywności ani być przelewane do butelek po napojach.

2. Zbierz wodę z kabiny, zanim zostawi zacieki

Ściągnięcie wody z szyby i ścian kabiny po prysznicu zajmuje minutę, ale wyraźnie ogranicza ilość wilgoci pozostającej na powierzchniach. Mniej wody oznacza mniej widocznych zacieków i osadu, który później wymaga szorowania.

Ściągaczka nie zastąpi jednak wentylacji. Po kąpieli warto włączyć sprawny wentylator, otworzyć okno albo pozostawić otwarte nawiewniki. Wilgotne powietrze, które nie może wydostać się z pomieszczenia, skrapla się na chłodnych ścianach, suficie i oknach. Tak powstają warunki sprzyjające rozwojowi pleśni.

Jeżeli pleśń wraca pomimo regularnego wycierania, problemem może być niesprawna wentylacja, przeciek lub inna przyczyna wilgoci. Samo zmywanie czarnych plamek nie rozwiąże problemu u źródła.

3. Wieczorne 30 sekund ratuje umywalkę

Po umyciu zębów na umywalce zostają krople wody, pasta, włosy i resztki kosmetyków. Pozostawione na kilka dni wysychają i tworzą warstwę, którą później trzeba usuwać na mokro.

Znacznie łatwiej każdego wieczoru przetrzeć suchą lub lekko wilgotną powierzchnię przeznaczoną do tego ściereczką. Nie jest to dokładne mycie łazienki, lecz usuwanie świeżych śladów, zanim zdążą stwardnieć.

Ściereczkę trzeba zawiesić tak, aby mogła całkowicie wyschnąć. Raz w tygodniu lub częściej, gdy jest zabrudzona, należy ją wyprać.

4. Najpierw usuń włosy i kurz, dopiero potem sięgaj po mokrą ściereczkę

Rozpylanie preparatu na powierzchnię pokrytą kurzem i włosami często kończy się powstaniem mokrych kłaczków rozprowadzanych po całej łazience. Lepiej zacząć od zebrania suchych zabrudzeń papierem, suchą ściereczką albo akcesorium przeznaczonym wyłącznie do tego pomieszczenia.

Dopiero później można umyć powierzchnię odpowiednim preparatem. Widoczny brud powinien zostać usunięty przed użyciem środka dezynfekującego, ponieważ może zmniejszać jego skuteczność. W większości domowych sytuacji regularne mycie wodą z detergentem jest wystarczające, a dezynfekowanie jest szczególnie potrzebne wtedy, gdy ktoś choruje lub powierzchnia mogła zostać zanieczyszczona.

Nie warto używać tego samego ręcznego odkurzacza przy toalecie, a następnie na kuchennym blacie. Osobna końcówka zmniejsza ryzyko przenoszenia zabrudzeń, ale jeszcze bezpieczniejsze są wyznaczona ściereczka albo papier jednorazowy.

5. Mała szczotka pokonuje okruszki szybciej niż duży odkurzacz

Do kilku okruszków na stole nie potrzeba odkurzacza, kabla ani dużej miotły. Niewielka szczotka z szufelką może stać na parapecie, w szufladzie albo po wewnętrznej stronie drzwiczek szafki.

Najważniejsze, aby znajdowała się blisko miejsca, w którym powstaje bałagan. Wtedy użycie jej zajmuje mniej czasu niż zgarnięcie okruszków dłonią i chodzenie z nimi do kosza.

Podobna zasada sprawdza się przy karmie rozsypywanej przez zwierzęta, ziemi wypadającej z doniczek czy włosach gromadzących się przy listwach.

6. Dobra ściereczka nie może przez cały dzień kisić się przy zlewie

Gruba, mokra szmatka pozostawiona w zlewie szybko zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. W kuchni lepiej sprawdzają się cienkie, chłonne ściereczki, które można dokładnie wypłukać, wycisnąć i rozwiesić.

Popularnym rozwiązaniem są ściereczki celulozowe, nazywane czasem szwedzkimi. Po użyciu powinny trafić na wieszak lub stojak, a nie leżeć zwinięte przy kranie.

Rodzaj materiału nie zwalnia jednak z prania. Ściereczki kuchenne należy regularnie wymieniać i prać zgodnie z instrukcją producenta. Szczególnej ostrożności wymagają powierzchnie mające kontakt z surowym mięsem, jajkami lub rybami.

Jedna ściereczka nie powinna służyć jednocześnie do blatu kuchennego, podłogi, misek zwierząt i łazienki.

7. Płyn do naczyń poradzi sobie z częścią osadu w kabinie

Na ścianach wanny i kabiny osadzają się kosmetyki, tłuszcz ze skóry i pozostałości mydła. Delikatny detergent, w tym niewielka ilość płynu do naczyń, może pomóc rozpuścić tłustą warstwę na wielu zmywalnych powierzchniach.

Preparat można nałożyć miękką gąbką, zostawić na kilka minut, delikatnie przetrzeć i dokładnie spłukać. Nie powinno się wlewać dużej ilości płynu na podłogę kabiny, ponieważ pozostawiona piana może sprawić, że powierzchnia stanie się bardzo śliska.

Najpierw należy sprawdzić zalecenia producenta wanny, płytek lub brodzika. Naturalny kamień, powierzchnie powlekane i niektóre tworzywa mogą wymagać specjalnego preparatu. Warto też wykonać próbę w niewidocznym miejscu.

Płynu do naczyń ani żadnego innego środka nie wolno mieszać z wybielaczem lub preparatem do dezynfekcji. Łączenie chemii domowej może prowadzić do wydzielania niebezpiecznych oparów.

8. Robot odkurzający nie zrobi wszystkiego, ale nie pozwoli podłodze zarosnąć brudem

Robot nie zastąpi dokładnego odkurzania narożników, schodów, listew i powierzchni pod niskimi meblami. Może jednak regularnie zbierać kurz, włosy, sierść oraz okruszki z otwartej części podłogi.

Najwięcej korzyści daje wtedy, gdy pracuje często. Zamiast czekać, aż podłoga będzie wyraźnie brudna, usuwa niewielkie ilości zabrudzeń każdego dnia.

Przed uruchomieniem trzeba zebrać przewody, małe zabawki, sznurki, gumki do włosów i lekkie przedmioty. W domu ze zwierzętami warto także sprawdzić podłogę przed automatycznym startem urządzenia. Robot nie rozpoznaje każdego rodzaju "niespodzianki", a rozprowadzenie jej po mieszkaniu może skończyć się katastrofą znacznie większą niż kilka kłębów sierści.

9. Ubrania "jeszcze nie do prania" potrzebują własnego miejsca

Krzesło w sypialni rzadko pozostaje krzesłem. Z czasem zmienia się w stos ubrań, w którym rzeczy czyste mieszają się z noszonymi, a całość wygląda jak bałagan niezależnie od tego, jak często sprzątamy pokój.

Rozwiązaniem może być niewielki stojak, kilka haczyków lub osobna półka przeznaczona na ubrania, które zostały założone raz, ale nie wymagają jeszcze prania.

Warto ustalić prostą granicę: rzeczy mogą wisieć wyłącznie w tym miejscu. Gdy stojak się zapełni, trzeba część ubrań odłożyć do szafy albo wrzucić do prania. System nie eliminuje ubrań, lecz nie pozwala im przejąć miejsca na podłodze.

10. Pokrywka nie powinna prowadzić osobnego życia

Szafka z pojemnikami często wygląda na przepełnioną nie dlatego, że jest za mała, lecz dlatego, że znajduje się w niej kilkanaście niedopasowanych pudełek i samotnych pokrywek.

Pierwszym krokiem powinno być połączenie wszystkich elementów w pary. Pojemniki bez pokryw, zniekształcone lub rzadko używane można usunąć. Najłatwiejszy w utrzymaniu jest zestaw składający się z kilku powtarzających się rozmiarów.

Pojemniki można przechowywać z pokrywkami położonymi luźno na wierzchu. Takie rozwiązanie zajmuje więcej miejsca niż wkładanie jednego pudełka w drugie, ale pozwala od razu wyjąć kompletny zestaw.

Wszystkie elementy muszą być całkowicie suche. Szczelne zamknięcie nawet lekko wilgotnego pojemnika sprzyja powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.

Przy bardzo małej szafce lepiej układać pudełka jedno w drugim, a pokrywki trzymać pionowo w osobnym koszyku lub organizerze.

11. Mniej naczyń oznacza mniej możliwości odkładania zmywania

Duża liczba talerzy i kubków pozwala przez kilka dni omijać zmywarkę lub zlew. Brudne naczynia stopniowo zajmują blat, ale nadal można sięgnąć po kolejną czystą sztukę.

Ograniczenie codziennego zestawu może przerwać ten mechanizm. Nie trzeba pozbywać się całej zastawy. Dodatkowe talerze przeznaczone dla gości można przenieść do mniej dostępnej szafki, a w głównym miejscu zostawić tyle, ile faktycznie jest potrzebne domownikom.

W domu, w którym obowiązki stale spadają na jedną osobę, można również przydzielić każdemu własny kubek lub zestaw naczyń. Nie jest to rozwiązanie dla wszystkich, ale szybko pokazuje, kto zostawia po sobie bałagan.

Sprzątanie "przy okazji" nie oznacza ciągłej pracy

Celem nie jest chodzenie przez cały dzień ze ściereczką. Chodzi o wykonywanie krótkich czynności dokładnie wtedy, gdy wymagają najmniej wysiłku: ściągnięcie wody po prysznicu, zebranie okruszków po posiłku czy przetarcie świeżej plamy, zanim zaschnie.

Takie drobne działania nie zastąpią okresowego mycia podłóg, łazienki czy kuchni. Sprawią jednak, że podczas większego sprzątania nie trzeba najpierw przebijać się przez tygodniowe warstwy drobnego bałaganu.

Wybrane dla Ciebie