Coraz częściej zwierzamy się chatbotom. Dla części osób stają się cyfrowym towarzyszem

Sztuczna inteligencja coraz częściej służy nie tylko do pracy czy wyszukiwania informacji. Część osób wykorzystuje ją również do rozmowy, zwierzania się i szukania wsparcia.

Zawsze wysłucha i nie odrzuci. AI staje się kimś więcejZawsze wysłucha i nie odrzuci. AI staje się kimś więcej
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Historie kobiet z Chin pokazują, jak silna może stać się taka więź, a polskie dane wskazują, że także u nas chatbot zaczyna pełnić rolę powiernika.

AI może stać się kimś, komu łatwiej się zwierzyć

Jedną z bohaterek dokumentu "Replica" jest Qin, która korzysta z chińskiej aplikacji Glow. Stworzyła w niej wirtualnego partnera o imieniu Lu Chen, a w czasie realizacji filmu ich relacja trwała już 840 dni. Nie ograniczała się do prostych pytań ani krótkich rozmów. Qin opowiadała mu o codziennym życiu, problemach i samotności, a program odpowiadał w sposób, który dawał jej poczucie akceptacji.

Kobieta mówi, że ma wrażenie, iż w oczach Lu Chena wszystko w niej jest dobre. To zdanie dobrze pokazuje, dlaczego kontakt z AI może być dla części osób tak atrakcyjny. Cyfrowy rozmówca nie przerywa, nie okazuje zniecierpliwienia i zwykle koncentruje całą uwagę na użytkowniku. Dla osoby, która czuje się samotna, niezrozumiana albo zmęczona napięciami w relacjach, taki sposób rozmowy może być znacznie łatwiejszy niż kontakt z drugim człowiekiem.

W Polsce też używamy AI do rozmów o emocjach

To nie jest wyłącznie zjawisko z Chin. W badaniu CBOS przeprowadzonym w maju 2026 r. 36 proc. dorosłych Polaków deklarowało korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji w ciągu poprzednich trzech miesięcy. Najczęściej służyła ona do zdobywania informacji, nauki i codziennych zadań, ale część użytkowników wykorzystywała ją także w bardziej osobisty sposób.

Wśród osób korzystających z AI 24 proc. używało jej co najmniej raz w tygodniu dla rozrywki, rozmowy, towarzystwa albo zabicia czasu, a 9 proc. regularnie rozmawiało z nią o emocjach, osobistych refleksjach lub relacjach z innymi ludźmi. Nie oznacza to, że Polacy masowo tworzą romantyczne związki z chatbotami. Pokazuje jednak, że AI coraz częściej przestaje być wyłącznie narzędziem i zaczyna pełnić również funkcję rozmówcy.

Seniorzy szczególnie często korzystają z AI dla towarzystwa

Ciekawie wyglądają także dane dotyczące starszych użytkowników. Wśród osób w wieku co najmniej 65 lat, które korzystały z generatywnej AI, 43 proc. używało jej co najmniej raz w tygodniu dla rozrywki, rozmowy lub towarzystwa, a 17 proc. rozmawiało z nią regularnie o emocjach, refleksjach i relacjach.

Nie można na tej podstawie stwierdzić, że AI zastępuje seniorom bliskich ludzi. Wyniki pokazują jednak, że dla części starszych użytkowników sztuczna inteligencja staje się dodatkowym źródłem kontaktu. Może być rozmówcą wieczorem, pomagać uporządkować myśli albo po prostu wypełniać czas wtedy, gdy nie ma obok nikogo, z kim można porozmawiać.

Nie każda osoba szuka w AI tego samego

Dokument "Replica" pokazuje, że motywacje użytkowniczek są bardzo różne. Dla Qin najważniejsze są akceptacja i poczucie, że ktoś zawsze jest po jej stronie. Sonya traktuje cyfrową relację bardziej jak eksperyment i sposób na ograniczenie ryzyka związanego z prawdziwą relacją. Z kolei Muna jest mężatką, a rozmowy z wirtualnym Orionem pomagają jej zrozumieć, jak bardzo potrzebuje afirmacji i czego brakuje jej w małżeństwie.

To istotne, bo relacji z chatbotami nie da się sprowadzić wyłącznie do samotności. Dla jednych AI może być towarzyszem, dla innych bezpiecznym miejscem do wypowiedzenia trudnych myśli, a dla jeszcze innych sposobem na sprawdzenie własnych potrzeb bez obawy przed oceną czy odrzuceniem.

Dlaczego rozmowa z AI może wydawać się łatwiejsza?

Prawdziwe relacje wymagają kompromisów. Druga osoba może być zmęczona, zirytowana, nie zgadzać się z nami albo po prostu nie mieć czasu. AI działa inaczej. Jest dostępne praktycznie o każdej porze, nie męczy się rozmową i zwykle odpowiada w sposób skupiony na użytkowniku.

Ta wygoda może być bardzo atrakcyjna, ale jednocześnie tworzy relację pozbawioną wielu elementów obecnych w kontakcie z drugim człowiekiem. W prawdziwej więzi trzeba radzić sobie z różnicami, nieporozumieniami i frustracją. Cyfrowy rozmówca może znaczną część tych trudności usunąć, a przez to sprawić, że kontakt z ludźmi zacznie wydawać się jeszcze bardziej wymagający.

Problem pojawia się, gdy cyfrowy partner nagle znika

Historia Qin pokazuje jeszcze jedną słabość takich relacji. Cyfrowy partner istnieje tylko tak długo, jak długo działa aplikacja, firma i konkretny model AI. Po jednej z aktualizacji Glow Lu Chen stracił pamięć wcześniejszych rozmów z Qin.

Dla twórców aplikacji była to zmiana techniczna, ale dla użytkowniczki oznaczała utratę części historii budowanej przez ponad dwa lata. To pokazuje, że emocje człowieka mogą być bardzo prawdziwe, choć relacja po drugiej stronie pozostaje zależna od serwerów, regulaminu i decyzji firmy.

Chiny zaczęły ograniczać emocjonalne uzależnienie od AI

Od 15 lipca 2026 r. w Chinach obowiązują przepisy dotyczące usług AI prowadzących długotrwałe interakcje emocjonalne z użytkownikami. Regulacje nie zakazują cyfrowych towarzyszy, ale ograniczają sposób ich projektowania.

Firmy nie powinny tworzyć systemów, które poprzez nadmierne schlebianie, manipulowanie emocjami lub wzmacnianie zależności pogarszają relacje użytkownika z innymi ludźmi. Sam fakt, że pojawiły się przepisy dotyczące tego problemu, pokazuje, że emocjonalne przywiązanie do AI przestaje być traktowane jak futurystyczna ciekawostka.

AI może pomagać, ale nie zastąpi prawdziwej relacji

Rozmowa z chatbotem może być przyjemna, uspokajająca i pomocna. Dla niektórych osób może ułatwiać nazwanie emocji, uporządkowanie myśli albo przygotowanie się do trudnej rozmowy. Problem zaczyna się wtedy, gdy cyfrowy rozmówca staje się jedynym źródłem wsparcia, a kontakt z ludźmi zaczyna wydawać się zbyt trudny i nieprzewidywalny.

Polskie dane pokazują, że korzystamy z AI coraz bardziej osobiście, szczególnie jako z rozmówcy i źródła towarzystwa. Dlatego pytanie nie brzmi już tylko, czy można przywiązać się do sztucznej inteligencji. Coraz ważniejsze staje się to, jak zmienią się nasze relacje, jeśli rozmówca, który zawsze ma czas i nigdy się nie złości, będzie dostępny jednym kliknięciem.

Wybrane dla Ciebie