Czy Alzheimer jest dziedziczny? Geny to nie wyrok, ale jeden szczegół ma znaczenie

Choroba rodzica lub dziadka potrafi zmienić zwykłe zapominanie w powód do niepokoju. Nagle zgubione klucze, nazwisko, które uciekło z pamięci, albo trudność z przypomnieniem sobie tytułu filmu zaczynają wyglądać jak zapowiedź tego samego scenariusza. Czy alzheimer dziedziczny? Geny mogą zwiększać podatność, ale tylko bardzo rzadko przesądzają, że choroba na pewno się rozwinie.

Czy Alzheimer jest dziedziczny?Czy Alzheimer jest dziedziczny?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Alzheimer w rodzinie nie oznacza gotowego scenariusza

Najkrótsza odpowiedź na pytanie "czy alzheimer dziedziczny" brzmi: najczęściej nie w taki sposób, jak dziedziczy się grupę krwi czy kolor oczu. Według brytyjskiego Alzheimer’s Society w ponad 99 przypadkach na 100 choroba Alzheimera nie jest bezpośrednio przekazywana dzieciom i wnukom. Zdecydowana większość zachorowań powstaje wskutek skomplikowanego połączenia wieku, wielu wariantów genetycznych, stanu zdrowia i innych czynników działających przez lata.

To ważne szczególnie wtedy, gdy rodzic lub dziadek zachorował w późnym wieku. Alzheimer jest częsty wśród osób po 75. i 80. roku życia. Pojedynczy przypadek w starszym pokoleniu nie musi oznaczać występowania w rodzinie rzadkiej mutacji odpowiedzialnej za chorobę. Czasem podobne problemy zdrowotne pojawiają się u krewnych nie dlatego, że odziedziczyli jeden "gen Alzheimera", ale dlatego, że dzielą część genów, nawyków i czynników ryzyka.

Alzheimer w rodzinie nie oznacza, że też zachorujesz

W przypadku najczęstszej, późnej postaci choroby Alzheimera geny mogą zwiększać lub zmniejszać podatność, ale same nie przesądzają o tym, czy choroba się rozwinie. Znaczenie mają także wiek, stan zdrowia, styl życia i inne czynniki, które wpływają na mózg przez wiele lat.

Dlatego historia rodzinna ma znaczenie, lecz nie pozwala przewidzieć przyszłości konkretnej osoby. Ktoś może mieć rodzica i rodzeństwo z chorobą Alzheimera, a mimo to nigdy nie zachorować. Inna osoba może nie znać żadnego przypadku demencji w rodzinie, a jednak otrzymać diagnozę. Granica między "rodzinnym występowaniem" a "dziedziczną chorobą" jest tu niezwykle istotna.

Rodziny przekazują sobie przecież nie tylko DNA. Często podobnie się odżywiają, mają zbliżony stosunek do aktywności fizycznej, palenia papierosów czy badań profilaktycznych. Mogą też mieć wspólną skłonność do nadciśnienia, cukrzycy albo podwyższonego cholesterolu. To wszystko może wpływać na kondycję naczyń krwionośnych i mózgu przez dziesięciolecia.

Gen APOE4 nie przesądza o rozwoju choroby Alzheimera

Najbardziej znanym wariantem genetycznym związanym z późną postacią choroby jest APOE4. Każdy człowiek dziedziczy jedną kopię genu APOE od matki i jedną od ojca. Można więc nie mieć wariantu APOE4, mieć jedną jego kopię albo dwie.

Jedna kopia APOE4 wiąże się ze zwiększonym ryzykiem choroby, a dwie kopie podnoszą je jeszcze bardziej. Nie oznacza to jednak pewnej diagnozy. Niektóre osoby z dwiema kopiami nie rozwijają demencji, podczas gdy wielu pacjentów z chorobą Alzheimera w ogóle nie ma APOE4. Znaczenie tego wariantu może się również różnić w zależności od pochodzenia populacyjnego.

Wynik testu APOE nie działa więc jak data ważności zdrowia mózgu. Informuje o statystycznej podatności, ale nie potrafi odpowiedzieć, czy dana osoba zachoruje, kiedy mogłoby to nastąpić ani jak szybko choroba miałaby się rozwijać. Sam wynik bez odpowiedniego wyjaśnienia może przynieść więcej lęku niż praktycznej wiedzy.

W rodzinnej historii najbardziej liczy się wiek zachorowania

Znacznie większą uwagę specjalistów zwraca sytuacja, w której choroba pojawiała się u kilku bliskich krewnych, w kolejnych pokoleniach i w wyraźnie młodszym wieku. Szczególnie istotne są zachorowania przed 60. rokiem życia, a zwłaszcza w czwartej lub piątej dekadzie życia.

Nie oznacza to, że każdy Alzheimer o wczesnym początku jest dziedziczny. Choroba może rozwinąć się wcześniej także bez mutacji przekazywanej bezpośrednio z rodzica na dziecko. Im młodsza była jednak osoba w chwili pojawienia się objawów i im więcej podobnych przypadków wystąpiło w rodzinie, tym poważniej bierze się pod uwagę możliwość rzadkiej postaci uwarunkowanej zmianą w jednym konkretnym genie.

Istnieje postać, którą rzeczywiście można odziedziczyć

Rzadka, rodzinna postać choroby Alzheimera może być wywołana mutacją w jednym z genów, między innymi APP, PSEN1 lub PSEN2. Są to tak zwane warianty deterministyczne, ponieważ ich odziedziczenie wiąże się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem rozwoju choroby.

Rodzinna postać choroby Alzheimera może być wywołana mutacją
Rodzinna postać choroby Alzheimera może być wywołana mutacją © Licencjodawca

Takie przypadki stanowią jednak najwyżej około 1 proc. wszystkich zachorowań na Alzheimera. Objawy zwykle pojawiają się znacznie wcześniej niż w najczęstszej postaci choroby, czasem już między 40. a 55. rokiem życia. W rodzinie może być widoczny charakterystyczny wzorzec: choruje rodzic, wcześniej chorował dziadek, a problemy zaczynają się u kolejnych osób w podobnym wieku.

Jeżeli jedno z rodziców ma dominującą mutację wywołującą taką postać choroby, każde dziecko ma 50 proc. prawdopodobieństwa jej odziedziczenia. Nie jest to jednak zasada dotycząca zwykłego, późnego Alzheimera u mamy, taty czy dziadka. Odnosi się wyłącznie do bardzo rzadkich rodzin, w których potwierdzono konkretną zmianę genetyczną.

Czy warto zrobić test genetyczny na własną rękę?

Łatwo dostępne testy mogą kusić obietnicą poznania przyszłości, ale wykrycie APOE4 nie jest rozpoznaniem choroby. Taki wynik nie mówi również, czy obecne problemy z pamięcią są początkiem Alzheimera. Do oceny objawów potrzebny jest wywiad lekarski, badanie funkcji poznawczych, ocena codziennego funkcjonowania i, zależnie od sytuacji, dalsza diagnostyka.

Testowanie ma największe znaczenie w rodzinach, w których choroba występowała wyjątkowo wcześnie i obejmowała kilka kolejnych pokoleń. Wówczas lekarz może skierować pacjenta do poradni genetycznej. Konsultacja pomaga ustalić, czy badanie jest uzasadnione, czego można się z niego dowiedzieć i jakie konsekwencje wynik może mieć również dla rodzeństwa, dzieci oraz innych krewnych.

To nie jest zwykłe badanie laboratoryjne, po którym wystarczy porównać liczbę z normą. Wiedza o mutacji mogącej powodować chorobę wiele lat później może wpływać na decyzje rodzinne, zawodowe i finansowe oraz wywoływać silny niepokój. Z tego powodu organizacje zajmujące się chorobą Alzheimera zalecają, aby wyników genetycznych nie interpretować bez pomocy odpowiednio przygotowanego specjalisty.

Zwykłe zapominanie nie jest dowodem odziedziczonej choroby

Lęk może sprawić, że każde zawahanie pamięci zacznie wyglądać podejrzanie. Tymczasem zapomnienie nazwiska aktora, wejście do pokoju bez pamięci, po co się tam przyszło, albo chwilowa trudność ze znalezieniem słowa zdarzają się również zdrowym osobom. Pamięć może działać gorzej podczas przemęczenia, przewlekłego stresu, depresji, problemów ze snem, w okresie menopauzy, a także pod wpływem niektórych leków.

Niepokój powinny wzbudzić przede wszystkim zmiany, które powtarzają się, narastają i zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie. Może to być wielokrotne zadawanie tych samych pytań, gubienie się w dobrze znanej okolicy, problemy z opłacaniem rachunków, przygotowaniem znanego posiłku czy wykonywaniem czynności, które wcześniej nie sprawiały trudności. Takich objawów nie należy tłumaczyć samym wiekiem ani rodzinną historią. Wymagają one oceny lekarskiej, ponieważ poza chorobą Alzheimera mogą mieć także inne, czasem możliwe do leczenia przyczyny.

Genów nie zmienimy, ale ryzyko nie zależy wyłącznie od nich

Rodzinne obciążenie nie odbiera wpływu na własne zdrowie. Raport komisji "The Lancet" z 2024 roku wskazał 14 modyfikowalnych czynników związanych z ryzykiem demencji. Należą do nich między innymi:

  • nadciśnienie,
  • wysoki cholesterol,
  • cukrzyca,
  • palenie,
  • brak ruchu,
  • nadmierne spożywanie alkoholu,
  • utrata słuchu,
  • nieleczone problemy ze wzrokiem,
  • izolacja społeczna i urazy głowy.

Autorzy oszacowali, że ograniczanie tych czynników w całej populacji mogłoby zapobiec lub opóźnić nawet około 45 proc. przypadków demencji. Nie oznacza to gwarancji ochrony dla konkretnej osoby, ale pokazuje, że zdrowie mózgu nie jest zapisane wyłącznie w DNA.

Dbanie o ciśnienie, cholesterol i poziom glukozy, regularny ruch, leczenie niedosłuchu, utrzymywanie relacji z ludźmi oraz rezygnacja z palenia służą nie tylko sercu. Mózg jest silnie zależny od naczyń krwionośnych, dopływu tlenu i ogólnej kondycji organizmu. Nie istnieje pojedynczy produkt, suplement ani ćwiczenie, które zagwarantuje ochronę przed Alzheimerem. Najwięcej sensu ma konsekwentne dbanie o zdrowie w wielu obszarach, zamiast poszukiwania jednego cudownego sposobu.

Rodzinna choroba jest ostrzeżeniem

Diagnoza u bliskiej osoby może być powodem, aby uważniej przyjrzeć się historii rodzinnej i własnemu zdrowiu. Nie powinna jednak zamieniać każdego zapomnianego słowa w zapowiedź choroby. W większości rodzin przekazywane są różne warianty podatności, a nie gotowy scenariusz prowadzący nieuchronnie do Alzheimera.

Zamiast zastanawiać się wyłącznie, czy Alzheimer jest dziedziczny, warto sprawdzić, w jakim wieku chorowali bliscy, ilu członków rodziny dotyczył problem i czy podobne przypadki powtarzały się w kolejnych pokoleniach.To właśnie te informacje, a nie sam fakt choroby u starszego rodzica lub dziadka, mogą zdecydować, czy potrzebna jest konsultacja genetyczna. Geny warto znać, ale nie należy oddawać im całej władzy nad przyszłością.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Narastające problemy z pamięcią lub codziennym funkcjonowaniem warto omówić z lekarzem.

Źródła: Alzheimer’s Society, Livingston G. i wsp., Dementia prevention, intervention, and care: 2024 report of the Lancet standing Commission, "The Lancet", 2024., Alzheimer’s Association

Wybrane dla Ciebie