Do 90 proc. wyższe ryzyko jednego nowotworu. Naukowcy sprawdzili popularną dietę
Czy dieta wegetariańska rzeczywiście chroni przed rakiem? A może wiąże się z nowymi zagrożeniami, o których rzadko się mówi? Najnowsze dane z największego jak dotąd międzynarodowego badania prowadzonego przez naukowców z University of Oxford pokazują, że odpowiedź nie jest ani prosta, ani jednoznaczna. Analiza obejmująca ponad 1,8 mln osób ujawnia zarówno obniżone ryzyko niektórych nowotworów, jak i wyraźnie wyższe ryzyko innych.
Co dieta ma wspólnego z nowotworami
Co jemy na co dzień, ma znaczenie dla ryzyka rozwoju nowotworów, choć nie w sposób prosty i zero-jedynkowy. Dieta wpływa na masę ciała, stan zapalny w organizmie, poziom hormonów oraz mikrobiotę jelitową – a to właśnie te mechanizmy są dziś najczęściej łączone z procesami nowotworowymi. Badania populacyjne pokazują, że określone wzorce żywieniowe mogą wiązać się zarówno z niższym, jak i wyższym ryzykiem konkretnych typów raka, w zależności od tego, jakie produkty dominują w diecie i czego w niej brakuje. Nie chodzi więc o jeden „zakazany” składnik ani o jedną „cudowną” dietę, lecz o długofalowy sposób odżywiania, który wpływa na organizm latami. Dlatego naukowcy coraz częściej podkreślają, że dieta może modyfikować ryzyko nowotworów, ale nie działa w oderwaniu od innych czynników, takich jak styl życia, genetyka czy ogólny stan zdrowia.
Największa analiza diet i nowotworów w historii
Badanie przeprowadził zespół Cancer Epidemiology Unit Uniwersytetu Oksfordzkiego w ramach międzynarodowego konsorcjum Cancer Risk in Vegetarians. Naukowcy zestawili dane z kilku dużych, długoterminowych kohort badawczych obejmujących populacje z Europy, Ameryki Północnej i Azji, obserwując stan zdrowia uczestników przez wiele lat.
Łącznie przeanalizowano przypadki 17 różnych typów nowotworów, porównując osoby jedzące mięso z tymi, które stosowały dietę bezmięsną: wegetariańską, wegańską oraz pescatariańską (z rybami, bez mięsa).
Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie British Journal of Cancer i natychmiast wzbudziły zainteresowanie mediów oraz środowiska medycznego.
Mniejsze ryzyko pięciu nowotworów u wegetarian
Najczęściej cytowanym wnioskiem badania jest fakt, że osoby na diecie wegetariańskiej miały istotnie niższe ryzyko zachorowania na pięć typów nowotworów w porównaniu z osobami jedzącymi mięso.
Chodzi o:
- raka trzustki (około 21 proc. niższe ryzyko),
- raka piersi (około 9 proc.),
- raka prostaty (około 12 proc.),
- raka nerki (około 28 proc.),
- szpiczaka mnogiego (około 31 proc.).
Zdaniem autorów może to mieć związek m.in. z niższym spożyciem czerwonego i przetworzonego mięsa oraz wyższą podażą błonnika, warzyw i związków bioaktywnych obecnych w diecie roślinnej.
Dane, które burzą mit „diety idealnej”
Jednocześnie analiza ujawniła wyniki, które znacznie rzadziej trafiają do medialnych nagłówków. W grupie osób stosujących dietę wegetariańską odnotowano niemal dwukrotnie wyższe ryzyko raka płaskonabłonkowego przełyku w porównaniu z osobami jedzącymi mięso. W ujęciu statystycznym oznacza to wzrost ryzyka o około 90 procent, co jest jedną z największych różnic zaobserwowanych w całym badaniu.
Ten rezultat zwrócił szczególną uwagę badaczy, ponieważ stoi w sprzeczności z uproszczonym przekonaniem, że diety bezmięsne działają wyłącznie ochronnie. W zagranicznych analizach bywa on określany jako „niewygodny”, ponieważ nie pasuje do popularnej narracji zdrowotnej. Naukowcy podkreślają jednak, że nie oznacza to bezpośredniego związku przyczynowego, lecz wskazuje na możliwe mechanizmy pośrednie – takie jak niedobory określonych składników odżywczych, różnice w stylu życia lub inne czynniki, które mogą współwystępować z określonym wzorcem żywieniowym.
Właśnie ten fragment danych pokazuje, jak istotne jest odejście od czarno-białego myślenia o diecie i zdrowiu. Zamiast traktować określony sposób odżywiania jako uniwersalną ochronę, badanie sugeruje potrzebę bardziej zrównoważonego podejścia, uwzględniającego zarówno potencjalne korzyści, jak i możliwe ryzyka.
Weganie i rak jelita grubego – nieoczekiwany wynik
Jeszcze więcej wątpliwości pojawiło się w przypadku osób stosujących dietę wegańską. W tej grupie badacze odnotowali wyższe ryzyko raka jelita grubego w porównaniu z osobami jedzącymi mięso, co zwróciło szczególną uwagę zespołu analizującego dane. To wynik, który nie wpisuje się w uproszczony obraz diet roślinnych jako jednoznacznie ochronnych i pokazuje, jak złożone są zależności między sposobem odżywiania a zdrowiem.
Eksperci z Oxfordu podkreślają, że jedną z możliwych przyczyn może być niższe spożycie wapnia oraz witaminy B12 – składników istotnych dla prawidłowego funkcjonowania i ochrony nabłonka jelit. W okresie, z którego pochodziły dane wykorzystane w badaniu, dostęp do fortyfikowanych produktów roślinnych był znacznie mniejszy niż obecnie, a suplementacja nie była tak powszechna. Oznacza to, że część obserwowanego ryzyka mogła wynikać nie tyle z samej eliminacji produktów zwierzęcych, ile z niedoborów żywieniowych towarzyszących ówczesnym wzorcom diety wegańskiej.
Nie tylko mięso kontra brak mięsa
Badanie objęło również osoby, które nie eliminują wszystkich produktów odzwierzęcych. W analizach uwzględniono m.in. pescatarian, czyli osoby jedzące ryby, oraz uczestników, których dieta opierała się na drobiu, z wykluczeniem czerwonego mięsa. W tych grupach w niektórych przypadkach odnotowano niższe ryzyko wybranych nowotworów w porównaniu z osobami stosującymi klasyczną dietę opartą na czerwonym i przetworzonym mięsie.
Wyniki te sugerują, że najważniejsze znaczenie może mieć nie tyle całkowite wykluczenie produktów pochodzenia zwierzęcego, ile ograniczenie spożycia czerwonego i przetworzonego mięsa oraz ogólny charakter diety. Coraz więcej danych wskazuje, że to całościowy wzorzec żywieniowy – obejmujący jakość produktów, ich przetworzenie i proporcje w diecie – ma większy wpływ na ryzyko chorób nowotworowych niż pojedynczy składnik czy restrykcyjna eliminacja całych grup produktów.
Co naprawdę mówią te dane
Autorzy badania wyraźnie zaznaczają, że jest to analiza obserwacyjna, a nie eksperyment kliniczny. Oznacza to, że wyniki pokazują zależności statystyczne, ale nie dowodzą bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego.
Na ryzyko nowotworów wpływają także inne czynniki: masa ciała, aktywność fizyczna, palenie tytoniu, spożycie alkoholu czy dostęp do opieki medycznej. Dieta jest jednym z elementów tej układanki, ale nie jedynym.
Wnioski ekspertów
Zagraniczni eksperci komentujący wyniki w Science Media Centre i The Guardian podkreślają jedno: nie istnieje dieta, która jednoznacznie chroni przed wszystkimi nowotworami. Dieta roślinna może wiązać się z realnymi korzyściami, ale wymaga świadomego bilansowania składników odżywczych.
Badanie zespołu z Oxfordu nie podważa zasadności diet bezmięsnych, ale wyraźnie pokazuje, że nie można traktować ich jako rozwiązania chroniącego zdrowie w każdej sytuacji i przed każdym zagrożeniem.
Źródła (zagraniczne):
- University of Oxford – Cancer Epidemiology Unit
- British Journal of Cancer
- The Guardian
- Science Media Centre (UK)

