Pieniny. Góry, które potrafią zachwycić
Pieniny to jeden z najlepszych kierunków na pierwszy trekking w Polsce. Są niższe i łagodniejsze niż Tatry, ale widokowo potrafią zrobić ogromne wrażenie. Trzy Korony, Sokolica, Przełom Dunajca, Szczawnica i Krościenko tworzą zestaw, który trudno przebić, jeśli ktoś chce połączyć spacer, górski klimat i piękne zdjęcia.
Największy plus Pienin? Nie trzeba iść bardzo wysoko, żeby dostać widok "jak z pocztówki". Pieniński Park Narodowy pokazuje m.in. pętle na Sokolicę z Krościenka oraz na Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych, więc łatwo wybrać trasę na krótszą lub dłuższą wycieczkę.
Ciekawostka: Trzy Korony nie są jednym szczytem, tylko masywem z kilkoma skalnymi turniami. To dlatego wyglądają tak charakterystycznie z daleka.
Dla kogo?
Dla początkujących, rodzin, par i osób, które chcą widoków bez tatrzańskiej presji.
Dobry pomysł na trasę:
Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych albo Sokolica z Krościenka.
Bieszczady. Połoniny, przestrzeń i cisza, której brakuje na co dzień
Bieszczady mają zupełnie inny rytm niż najpopularniejsze górskie kurorty. Tu nie chodzi tylko o zdobywanie szczytów. Chodzi o przestrzeń, połoniny, wiatr, długie grzbiety i poczucie, że na chwilę można naprawdę wyjść z codziennego hałasu.
Najbardziej znane kierunki to Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, Tarnica, Mała i Wielka Rawka oraz Bukowe Berdo. Warto jednak pamiętać, że kolory szlaków w górach nie oznaczają stopnia trudności, tylko służą do oznaczenia konkretnej trasy. To ważne, bo "zielony" szlak nie zawsze jest łatwy, a "czerwony" nie zawsze musi być najtrudniejszy. Bieszczadzki Park Narodowy przypomina też o zasadach zwiedzania i poruszaniu się z poszanowaniem przyrody.
Ciekawostka: słowo "połonina" oznacza górską łąkę powyżej granicy lasu. To właśnie te otwarte przestrzenie sprawiają, że Bieszczady są tak fotogeniczne.
Dla kogo?
Dla osób, które chcą widoków, ale też spokoju i mniej "kurortowego" klimatu.
Dobry pomysł na trasę:
Połonina Wetlińska z Przełęczy Wyżnej albo Mała Rawka jako krótszy, bardzo widokowy cel.
Góry Stołowe. Trekking wśród skał, które wyglądają jak z innego świata
Góry Stołowe są świetne dla osób, które chcą czegoś innego niż klasyczne podejście na szczyt. Tu największą atrakcją są skalne labirynty, szczeliny, grzyby skalne i płaskie wierzchowiny. Szczeliniec Wielki i Błędne Skały potrafią zachwycić nawet tych, którzy zwykle nie przepadają za długim chodzeniem.
To kierunek bardzo dobry na weekend, zwłaszcza jeśli bazą jest Kudowa-Zdrój, Karłów albo Duszniki-Zdrój. Park Narodowy Gór Stołowych opisuje m.in. wycieczki na Skalne Grzyby, do Błędnych Skał i na Szczeliniec Wielki, więc łatwo dopasować trasę do czasu i sił.
Ciekawostka: Góry Stołowe są jednymi z nielicznych w Polsce gór płytowych. Ich płaskie formy i skalne labirynty powstały w wyniku długiego wietrzenia piaskowców.
Dla kogo?
Dla początkujących, rodzin, osób lubiących nietypowe krajobrazy i tych, którzy chcą efektu "wow" bez bardzo wysokich gór.
Dobry pomysł na trasę:
Szczeliniec Wielki z Karłowa albo Błędne Skały jako krótsza, efektowna wycieczka.
Karkonosze. Większe góry, mocniejsze widoki i trochę więcej wysiłku
Karkonosze są dobrą propozycją dla osób, które chcą poczuć większe góry, ale niekoniecznie jechać od razu w Tatry. Są tu wodospady, kotły polodowcowe, rozległe panoramy, schroniska i szlaki, które można dobrać od umiarkowanych po bardziej wymagające.
Najbardziej znane miejsca to Śnieżka, Szrenica, Śnieżne Kotły, Samotnia, Mały Staw i Wielki Staw. Karkonoski Park Narodowy informuje, że na jego terenie jest niemal 120 km oznakowanych szlaków pieszych i ścieżek edukacyjnych, a przed wyjściem warto sprawdzić aktualne komunikaty o zamkniętych odcinkach.
Ciekawostka: Śnieżka ma tylko 1603 m n.p.m., ale warunki pogodowe bywają tam znacznie ostrzejsze, niż można się spodziewać po samej wysokości. Wiatr i mgła potrafią szybko zmienić łatwy plan w nieprzyjemną wyprawę.
Dla kogo?
Dla osób z trochę lepszą kondycją, które chcą poczuć górski klimat i nie boją się dłuższego marszu.
Dobry pomysł na trasę:
Szrenica ze Szklarskiej Poręby, okolice Samotni albo trasa wokół kotłów Wielkiego i Małego Stawu.
Tatry. Najpiękniejsze, ale wymagają pokory
Tatry są najbardziej spektakularne, ale też najbardziej wymagające. Tu nie warto zaczynać od trudnych grani, jeśli nie ma się doświadczenia. Na pierwszy raz lepsze będą doliny, polany i łatwiejsze szlaki, które nadal dają piękne widoki.
Dobrym wyborem może być Dolina Kościeliska, Dolina Chochołowska, Rusinowa Polana, Polana Kalatówki albo Dolina Strążyska. Tatrzański Park Narodowy publikuje aktualny komunikat turystyczny i informacje o warunkach na szlakach, a to w Tatrach naprawdę warto sprawdzać przed wyjściem. Pogoda potrafi zmienić się szybko, zwłaszcza latem, gdy po południu pojawiają się burze.
Ciekawostka: w Tatrach od 1 marca do 30 listopada szlaki turystyczne, rowerowe i narciarskie są zamknięte od zmierzchu do świtu. To ważne przy planowaniu długiej trasy, bo powrót "po ciemku" nie powinien być planem awaryjnym.
Dla kogo?
Dla osób, które potrafią dobrać trasę do pogody, kondycji i doświadczenia.
Dobry pomysł na trasę:
Dolina Kościeliska lub Rusinowa Polana na spokojniejszy start; Hala Gąsienicowa dla osób lepiej przygotowanych.
Gorce. Zielone polany i widok na Tatry bez tłumu Zakopanego
Gorce są często niedoceniane, a szkoda. To góry łagodniejsze w odbiorze niż Tatry, ale bardzo przyjemne na dłuższe wędrówki. Mają lasy, polany, widoki na Tatry i spokojniejszy klimat. Najbardziej znany cel to Turbacz, ale nie trzeba traktować go jak obowiązkowego punktu za wszelką cenę.
Gorczański Park Narodowy zwraca uwagę, że część szlaków prowadzących na Turbacz biegnie poza obszarem parku, m.in. z Nowego Targu, Klikuszowej, Ostrowska i Łopusznej. To pokazuje, że trasę można dobrać z różnych stron, w zależności od noclegu i kondycji.
Ciekawostka: Gorce słyną z polan. To właśnie z nich często otwierają się najpiękniejsze panoramy na Tatry, Beskidy i Pieniny.
Dla kogo?
Dla osób, które lubią dłuższe, spokojniejsze trekkingi i nie chcą iść w tłumie.
Dobry pomysł na trasę:
Turbacz z Obidowej albo spokojniejsza trasa z Nowego Targu-Kowańca.
Beskid Sądecki. Trekking z uzdrowiskowym zapleczem
Beskid Sądecki to bardzo dobry kierunek, jeśli chcesz połączyć góry z odpoczynkiem. Krynica-Zdrój, Muszyna, Piwniczna-Zdrój i Wierchomla dają dobrą bazę noclegową, a po zejściu ze szlaku można pójść na deptak, do pijalni wód albo po prostu odpocząć bez poczucia, że jest się "na końcu świata".
Popularne cele to Jaworzyna Krynicka, Hala Łabowska, Radziejowa i trasy w okolicach Wierchomli. Jaworzyna Krynicka ma też tę zaletę, że można dobrać wariant z kolejką, jeśli ktoś nie chce lub nie może robić całego podejścia pieszo.
Ciekawostka: Beskid Sądecki jest dobry dla osób, które lubią "miękkie" góry — z lasem, schroniskami, uzdrowiskami i trasami, które można skracać.
Dla kogo?
Dla osób, które chcą trekkingu, ale też wygodnego noclegu, restauracji i spokojnego zaplecza.
Dobry pomysł na trasę:
Jaworzyna Krynicka, Hala Łabowska albo krótsze szlaki z Krynicy i Muszyny.
Beskid Żywiecki i Babia Góra. Pięknie, ale już bardziej ambitnie
Babia Góra potrafi zachwycić, ale nie jest trasą "na lekki spacerek". To góra, która wymaga lepszej kondycji, dobrego obuwia i rozsądnego sprawdzenia pogody. Zmienność warunków jest tu słynna, dlatego nie warto lekceważyć nawet letniego wyjścia.
Babiogórski Park Narodowy udostępnia listę tras i opisuje m.in. szlaki z Zawoi w stronę Markowych Szczawin. Jeden z wariantów, żółty szlak z Zawoi Czatoży do Markowych Szczawin, ma 5 km i według parku czas przejścia wynosi około 3 godz. 20 min.
Ciekawostka: Babia Góra bywa nazywana "Królową Beskidów". To najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich po polskiej stronie i miejsce, gdzie pogoda potrafi zmienić się bardzo szybko.
Dla kogo?
Dla średnio zaawansowanych i ambitniejszych turystów.
Dobry pomysł na trasę:
Trasa przez Markowe Szczawiny, jeśli chcesz klasycznego, bardziej bezpiecznego wariantu z możliwością odpoczynku przy schronisku.
Rudawy Janowickie i Góry Sowie. Mniej oczywiste, bardzo dobre na weekend
Jeśli nie chcesz tłumów, warto spojrzeć na Dolny Śląsk. Rudawy Janowickie i Góry Sowie nie są tak oczywiste jak Tatry czy Karkonosze, ale mają bardzo dużo do zaoferowania. W Rudawach są Sokoliki, Krzyżna Góra i Kolorowe Jeziorka. W Górach Sowich — Wielka Sowa, wieże widokowe, leśne szlaki i klimat spokojniejszy niż w największych górskich kurortach.
To dobry wybór na weekend bez presji. Nie trzeba mieć wybitnej kondycji, żeby znaleźć trasę z widokiem. Można też połączyć trekking ze zwiedzaniem zamków, sztolni albo mniejszych miejscowości Dolnego Śląska.
Ciekawostka: Rudawy Janowickie są uwielbiane przez wspinaczy, ale zwykły turysta też znajdzie tam świetne punkty widokowe. Sokoliki potrafią dać wrażenie "małych gór z dużym charakterem".
Dla kogo?
Dla osób, które lubią mniej oczywiste kierunki, weekendowe wyjazdy i spokojniejsze szlaki.
Dobry pomysł na trasę:
Sokoliki i Krzyżna Góra albo Wielka Sowa z jednego z popularnych podejść.
Gdzie na pierwszy trekking w Polsce?
Jeśli to ma być pierwszy taki wyjazd, nie wybieraj trasy tylko dlatego, że jest słynna. Lepiej zacząć od miejsca, które da przyjemność, a nie stres.
| Potrzeba | Najlepszy wybór |
|---|---|
| Pierwszy trekking | Pieniny |
| Widoki bez dużego wysiłku | Góry Stołowe |
| Przestrzeń i cisza | Bieszczady |
| Górski klimat bez Tatr | Karkonosze |
| Najmocniejsze krajobrazy | Tatry |
| Spokojniejsze góry | Gorce |
| Trekking plus uzdrowisko | Beskid Sądecki |
| Ambitniejszy cel | Babia Góra |
| Weekend bez tłumów | Rudawy Janowickie / Góry Sowie |
Co sprawdzić przed wyjściem na szlak?
Przed trekkingiem warto sprawdzić nie tylko długość trasy. W górach ważne są też przewyższenia, pogoda, błoto, burze, czas powrotu i aktualne zamknięcia szlaków. To szczególnie istotne w parkach narodowych, które publikują własne komunikaty turystyczne i informacje o utrudnieniach.
Na start wystarczy kilka prostych zasad:
- wybierz trasę krótszą, niż "maksymalnie dasz radę";
- sprawdź nie tylko kilometry, ale też podejścia;
- rusz wcześniej, zwłaszcza latem;
- weź wodę, przekąskę, kurtkę przeciwdeszczową i naładowany telefon;
- nie idź w burzę, nawet jeśli "już blisko";
- załóż buty z dobrą podeszwą;
- sprawdź komunikaty parku lub lokalne warunki;
- zostaw sobie zapas czasu na spokojny powrót.
Nie musisz zaczynać od najtrudniejszego szlaku
Najlepsza trasa trekkingowa to nie ta, po której ledwo wracasz do pensjonatu, czy hotelu. To taki, który daje widoki, ruch, oddech i poczucie, że ciało pracowało, ale nie zostało przeciążone. Polska ma pod tym względem ogromny wybór: od łagodnych Pienin i skalnych Gór Stołowych, przez szerokie bieszczadzkie połoniny, po bardziej wymagające Tatry, Karkonosze i Babią Górę.
Na pierwszy raz warto wybrać trasę, która zostawia niedosyt, a nie zniechęcenie. Krótszy szlak, dobra pogoda, wygodne buty i spokojne tempo mogą dać więcej niż ambitna wyprawa zaplanowana tylko po to, żeby "odhaczyć" znany szczyt. W trekkingu naprawdę nie chodzi o rekordy. Chodzi o to, żeby wrócić z głową pełną widoków, a nie z myślą, że nigdy więcej.