Miały tylko zdobić ogród. Te 5 roślin potrafi rozrosnąć się bez kontroli

Niektóre rośliny, które szybko się rozrastają, początkowo wydają się idealnym wyborem do ogrodu. Szybko wypełniają puste miejsca i nie wymagają wiele troski.

Sadzisz je dla ozdoby, potem zaczyna się problem.Sadzisz je dla ozdoby, potem zaczyna się problem.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Problem zaczyna się później, gdy pojawiają się na trawniku, między innymi bylinami albo kilka metrów od miejsca, w którym zostały posadzone.

Które rośliny szybko się rozrastają?

Rośliny, które szybko się rozrastają, wykorzystują różne sposoby zdobywania przestrzeni. Jedne wypuszczają podziemne rozłogi i kłącza, inne tworzą odrosty korzeniowe albo ukorzeniają pędy. Royal Horticultural Society ostrzega, że część popularnych roślin ogrodowych może z czasem zagłuszać sąsiadujące nasadzenia.

Nie oznacza to, że trzeba całkowicie z nich rezygnować. W wielu przypadkach wystarczy od początku wybrać odpowiednie miejsce albo ograniczyć ich korzenie.

1. Mięta

Mięta jest jednym z najlepszych przykładów rośliny, której łatwo pozwolić na zbyt wiele. Sadzisz niewielką kępkę na herbatę czy do deserów, a po kilku sezonach nowe pędy mogą pojawiać się coraz dalej od rośliny matecznej. Dlatego najlepiej uprawiać ją w donicy lub innym pojemniku, który ograniczy rozrastanie się podziemnych pędów.

Najprostszym rozwiązaniem jest duża donica ustawiona na tarasie lub innej twardej powierzchni. Można też zagłębić pojemnik w ziemi, ale jego krawędź powinna pozostawać ponad poziomem podłoża. Trzeba również pilnować, czy korzenie nie wydostają się przez otwory odpływowe.

2. Bambus, ale nie każdy

Bambus może szybko stworzyć zieloną osłonę, dlatego jest chętnie sadzony przy ogrodzeniach. Problem dotyczy przede wszystkim bambusów rozłogowych, których kłącza potrafią przemieszczać się pod ziemią na znaczną odległość. U takich roślin mogą one wyrastać nawet kilka metrów od rośliny matecznej.

Przy zakupie warto więc sprawdzić, czy wybrany bambus należy do form rozłogowych, czy kępowych. W przypadku tych pierwszych można zastosować specjalną barierę korzeniową. Zaleca się umieszczenie jej na głębokości około 60 cm i pozostawienie części ponad powierzchnią ziemi, aby kłącza nie przeszły górą.

3. Bluszcz pospolity

Bluszcz ma wiele zalet: jest zimozielony, radzi sobie w cieniu i szybko zakrywa mało atrakcyjne miejsca. Właśnie ta żywotność może jednak stać się problemem. Jako roślina okrywowa potrafi zagłuszać mniejsze rośliny i zajmować kolejne fragmenty wolnego podłoża.

Wspinający się bluszcz wymaga natomiast kontroli przy budynkach. Silnie rosnące pędy mogą dostać się do rynien, w okolice okien czy dachu i utrudniać konserwację. Nie oznacza to, że każdy bluszcz niszczy ścianę, ale pozostawiony bez przycinania może stać się znacznie trudniejszy do opanowania.

4. Sumak octowiec

Jesienią trudno przejść obok niego obojętnie. Liście sumaka octowca przybierają intensywne odcienie czerwieni i pomarańczu. Problem może kryć się jednak pod ziemią.

Sumak potrafi wytwarzać odrosty korzeniowe, z których wyrastają kolejne rośliny. Gatunek może w ten sposób agresywnie się rozprzestrzeniać i tworzyć całe kolonie. Sumaki wśród drzew i krzewów mogą wypuszczać odrosty na dużym obszarze, także w trawniku i na rabatach.

Dlatego sumak najlepiej wygląda tam, gdzie ma więcej przestrzeni i nie musi dzielić niewielkiej rabaty z delikatniejszymi roślinami. Nowe odrosty warto usuwać, zanim zdążą się rozrosnąć.

5. Zawilec japoński

Zawilce japońskie kwitną późnym latem i jesienią, gdy wiele innych bylin kończy już sezon. Z czasem potrafią jednak utworzyć znacznie większą kępę, niż można było przypuszczać podczas sadzenia.

Po zadomowieniu zawilce japońskie mogą szybko się rozprzestrzeniać, a pozostawione w ziemi fragmenty korzeni są zdolne do wytworzenia nowych roślin. Niektóre odmiany mogą osiągnąć szerokość nawet 1,5–2,5 m.

Dlaczego trudno później się ich pozbyć?

Wycięcie tego, co widzisz nad ziemią, często nie rozwiązuje problemu. W przypadku mięty czy bambusów nowe pędy mogą wyrastać z pozostawionych kłączy. Sumak może pojawiać się ponownie z systemu korzeniowego, a nawet niewielkie fragmenty korzeni zawilca japońskiego mogą dać początek kolejnym roślinom.

Dlatego warto odróżniać roślinę ekspansywną w ogrodzie od gatunku inwazyjnego w znaczeniu przyrodniczym lub prawnym. Roślina może być kłopotliwa na rabacie, bo szybko zajmuje przestrzeń, ale nie oznacza to automatycznie, że została oficjalnie uznana za gatunek inwazyjny.

Jak zatrzymać ekspansywne rośliny?

Najłatwiej działać jeszcze przed posadzeniem. Miętę można pozostawić w pojemniku, przy bambusie rozłogowym zastosować barierę, a sumakowi i zawilcom zapewnić miejsce, w którym stopniowe powiększanie kępy nie będzie problemem.

Jeżeli roślina już zaczęła wychodzić poza wyznaczony obszar, nie warto czekać kolejnego sezonu. Usuwaj młode odrosty, kontroluj obrzeża kęp i podczas wykopywania staraj się wybrać z ziemi również kłącza lub korzenie odpowiedzialne za dalsze rozrastanie.

Przed zakupem efektownej rośliny sprawdź nie tylko, jak wysoka urośnie, ale też jak szybko się rozrasta i w jaki sposób zajmuje kolejne miejsce. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której niewielka ozdoba rabaty po kilku sezonach zacznie wypierać inne rośliny.

Wybrane dla Ciebie