W ich przypadku przyczyna często pozostaje niejasna. Badacze wskazują jednak trzy obszary, które mogą zwiększać ryzyko i wymagają większej czujności.
W tym artykule:
Nie tylko papierosy
Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka raka płuca. Nie oznacza to jednak, że osoba niepaląca jest całkowicie chroniona. Według amerykańskiego National Cancer Institute od 10 do 20 proc. pacjentów z tym nowotworem nigdy nie paliło.
W tej grupie stosunkowo często chorują kobiety. Rak płuca u osób niepalących może też pojawić się w młodszym wieku niż nowotwór silnie związany z wieloletnim paleniem. Nie istnieje jednak jedna przyczyna, która wyjaśniałaby wszystkie takie przypadki.
Lekarze zwracają uwagę przede wszystkim na trzy obszary: wieloletnie narażenie środowiskowe, predyspozycje biologiczne oraz wcześniejsze choroby płuc. Są to czynniki ryzyka, a nie pewna zapowiedź choroby. Wiele osób narażonych na nie nigdy nie zachoruje.
Środowisko zostawia ślad
Płuca przez całe życie mają kontakt z powietrzem z otoczenia. Znaczenie mogą mieć bierne palenie, drobne pyły zawieszone, spaliny silników Diesla, azbest, krzemionka oraz niektóre metale i związki chemiczne występujące w miejscu pracy.
Szczególną uwagę naukowców przyciąga pył PM2,5. Jego cząstki są tak małe, że mogą docierać głęboko do układu oddechowego. Długotrwałe narażenie nie oznacza, że dana osoba zachoruje, ale może zwiększać prawdopodobieństwo zmian sprzyjających rozwojowi nowotworu.
W badaniu Sherlock-Lung, opublikowanym w 2025 roku w czasopiśmie "Nature", przeanalizowano guzy pobrane od 871 osób z 28 miejsc na świecie. Żadna z badanych osób nie paliła. Większe narażenie na PM2,5 było związane z większą liczbą niektórych mutacji oraz krótszymi telomerami, czyli strukturami chroniącymi końce chromosomów.
Badanie nie pozwala ustalić, dlaczego zachorowała konkretna osoba. Pokazuje jednak, że zanieczyszczone powietrze może pozostawiać w komórkach ślady, których przez wiele lat nie da się zauważyć.
Radon jest niewidoczny
Do środowiskowych czynników ryzyka należy także radon. To naturalny gaz promieniotwórczy powstający w glebie i skałach. Nie ma zapachu, koloru ani smaku, dlatego jego obecności w domu nie można rozpoznać bez odpowiedniego pomiaru.
Radon może przedostawać się do wnętrz przez pęknięcia w fundamentach, szczeliny wokół rur i przewodów oraz nieszczelne połączenia między podłożem a budynkiem. Jego stężenie zależy nie tylko od budowy geologicznej terenu, lecz także od konstrukcji domu, wentylacji i szczelności pomieszczeń.
W Polsce wskazano 27 powiatów i miast na prawach powiatu, w których w znacznej liczbie budynków stężenie radonu może przekraczać poziom odniesienia wynoszący 300 Bq/m³. Najwięcej takich obszarów znajduje się na Dolnym Śląsku, ale wykaz obejmuje również powiaty w województwach lubelskim, opolskim, podkarpackim, śląskim i świętokrzyskim.
Nie jest to jednak dokładna mapa stężenia radonu w każdym polskim domu. Oficjalny serwis "Poznaj Radon" podkreśla, że cały kraj nie został jeszcze zbadany w stopniu pozwalającym na stworzenie pełnej mapy. Nawet położenie budynku w wymienionym powiecie nie mówi, jakie stężenie występuje w konkretnym mieszkaniu. Odpowiedź może dać dopiero pomiar dozymetryczny.
Geny nie dają prostej odpowiedzi
Drugim ważnym tropem są zmiany genetyczne. Nie zawsze oznacza to jednak, że rak płuca jest dziedziczony po rodzicach. Trzeba odróżnić wrodzoną predyspozycję od mutacji, które pojawiają się w pojedynczych komórkach w ciągu życia.
Analiza przeprowadzona przez National Cancer Institute wykazała, że w wielu guzach osób niepalących występowały ślady zmian związanych z naturalnymi procesami zachodzącymi w organizmie. Mogą one powstawać między innymi podczas podziału komórek, naprawy DNA lub pod wpływem stresu oksydacyjnego.
Naukowcy wyróżnili również odmienne molekularne typy raka płuca u osób niepalących. Część guzów zawierała zmiany w genie EGFR. Ich wykrycie może mieć znaczenie podczas dobierania leczenia celowanego, ale nie jest równoznaczne z informacją, że taka sama mutacja występuje u innych członków rodziny.
Warto powiedzieć lekarzowi, gdy rak płuca występował u rodzica, rodzeństwa lub dziecka. Obciążenie rodzinne jest ważnym elementem wywiadu, ale nie przesądza, że choroba rozwinie się również u kolejnej osoby.
Chore płuca wymagają czujności
Trzecim obszarem są wcześniejsze i przewlekłe choroby układu oddechowego. Specjaliści wymieniają między innymi przewlekłą obturacyjną chorobę płuc oraz włóknienie płuc. Zmiany zapalne, bliznowacenie i długotrwałe uszkodzenie tkanki mogą zwiększać podatność płuc na kolejne nieprawidłowości.
Nie oznacza to, że POChP lub włóknienie płuc prowadzą bezpośrednio do raka. Większość osób z tymi chorobami nie zachoruje na nowotwór. Nie należy jednak automatycznie przypisywać każdej nowej duszności lub zmiany kaszlu chorobie, która została już wcześniej rozpoznana.
Znaczenie ma zwłaszcza wyraźna zmiana dotychczasowych dolegliwości. Inny charakter kaszlu, pogorszenie wydolności, nawracające zapalenia płuc albo ból, którego wcześniej nie było, powinny zostać skonsultowane.
Objawy łatwo pomylić
Rak płuca może przez długi czas nie powodować charakterystycznych objawów. U osoby niepalącej przewlekły kaszel częściej bywa tłumaczony infekcją, alergią, refluksem, astmą lub suchym powietrzem. Sama obecność kaszlu nie oznacza nowotworu, ale jego utrzymywanie się lub nasilanie wymaga wyjaśnienia.
Niepokój powinny wzbudzić również duszność, ból w klatce piersiowej, chrypka, niewyjaśniona utrata masy ciała, ciągłe zmęczenie oraz infekcje płuc, które regularnie powracają. Odkrztuszanie krwi wymaga pilnego kontaktu z lekarzem, niezależnie od wieku i historii palenia.
Objawy te mogą mieć wiele znacznie częstszych przyczyn. Nie warto jednak uspokajać się wyłącznie myślą: "przecież nigdy nie paliłam". Brak papierosów w życiorysie zmniejsza ryzyko, ale nie wyklucza choroby.
Badania nie obejmą każdego
W lipcu 2026 roku program badań przesiewowych raka płuca został wpisany do wykazu świadczeń gwarantowanych. Umowy z placówkami będą mogły rozpoczynać się nie wcześniej niż 1 października 2026 roku. Podstawowym badaniem będzie niskodawkowa tomografia komputerowa.
Program skierowano jednak głównie do obecnych i byłych palaczy. Zasadnicze kryteria wymagają co najmniej 20 paczkolat, czyli na przykład palenia jednej paczki dziennie przez 20 lat. U osób w wieku od 50 do 54 lat dodatkowo uwzględniane będą między innymi ekspozycja na radon, niektóre zagrożenia zawodowe, rak płuca u bliskiego krewnego lub POChP. Sama obecność tych czynników bez historii palenia nie wystarczy do kwalifikacji.
Osoby, które nigdy nie paliły, nadal pozostają więc poza podstawową grupą przesiewową. W ich przypadku szczególne znaczenie ma obserwowanie zmian w samopoczuciu i zgłaszanie lekarzowi utrzymujących się objawów, zamiast czekania, aż staną się bardzo nasilone.