LifestyleZdrowie

Późne zasypianie może zwiększać ryzyko zawału i udaru. Lekarze ostrzegają

Osoby, które najlepiej funkcjonują wieczorem i regularnie chodzą spać bardzo późno, częściej mają problemy z sercem. Badania pokazują, że taki tryb życia wiąże się z wyższym ryzykiem zawału i udaru. Nie chodzi tylko o to, ile ktoś śpi, ale o to, kiedy śpi i jak bardzo ten rytm rozmija się z codziennymi obowiązkami. Lekarze podkreślają, że ten problem dotyczy dziś coraz większej grupy ludzi.

Gdy organizm żyje wbrew zegarowi

Każdy człowiek ma swój naturalny rytm dnia. Jedni czują się najlepiej rano, inni dopiero wieczorem. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś regularnie zasypia późno, ale mimo to musi wcześnie wstawać do pracy lub szkoły. Organizm nie ma wtedy czasu na prawdziwą regenerację.

Dane z dużego badania opisanego przez American Heart Association pokazują, że osoby funkcjonujące głównie wieczorem częściej mają gorsze wskaźniki zdrowia serca niż ci, którzy zasypiają wcześniej. Badanie objęło ponad 300 tysięcy dorosłych osób, a uczestników obserwowano średnio przez około 13–14 lat, w zależności od momentu włączenia do analizy. W grupie osób zasypiających najpóźniej częściej występowały problemy z ciśnieniem tętniczym, poziomem cukru we krwi oraz cholesterolem.

Taki stan utrzymywany przez miesiące lub lata prowadzi do przewlekłego zmęczenia. Ciało działa w trybie ciągłego napięcia, a to bezpośrednio obciąża serce i naczynia krwionośne. Z czasem ryzyko chorób serca zaczyna się kumulować.

To nie tylko kwestia snu

Osoby aktywne głównie wieczorem częściej wchodzą w niekorzystne nawyki. Jedzą późno, sięgają po cięższe posiłki, rzadziej ruszają się w ciągu dnia. Częściej też skracają sen w dni robocze, próbując „odrobić” go w weekendy. To dodatkowo rozregulowuje organizm.

Naukowcy zwracają uwagę, że w badanej grupie osoby zasypiające późno znacznie częściej miały ogólnie gorszy stan zdrowia układu krążenia. Według analizy aż u nich wyraźnie częściej występował niekorzystny zestaw czynników, takich jak zła jakość snu, mniejsza aktywność fizyczna czy palenie. To właśnie te elementy w największym stopniu odpowiadały za wyższe ryzyko zawału i udaru.

W dłuższej obserwacji osoby funkcjonujące głównie wieczorem miały około 16 procent wyższe ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych w porównaniu z osobami o bardziej regularnym rytmie dnia.

Sen w nocy to czas naprawy dla serca

Sen nie służy tylko odpoczynkowi. To moment, w którym organizm obniża ciśnienie, redukuje poziom hormonów stresu i regeneruje układ krążenia. Gdy sen zaczyna się bardzo późno albo jest nieregularny, te procesy nie zachodzą prawidłowo.

Z czasem serce pracuje w mniej korzystnych warunkach. Rośnie ryzyko nadciśnienia, przewlekłych stanów zapalnych i uszkodzeń naczyń. To dlatego lekarze coraz częściej podkreślają, że znaczenie ma nie tylko długość snu, ale też jego pora i regularność.

Czy da się zmniejszyć ryzyko?

Eksperci podkreślają jedno: późne zasypianie samo w sobie nie jest wyrokiem. Największe znaczenie ma to, czy organizm dostaje szansę na regularny odpoczynek i stabilny tryb dnia. Stałe godziny snu, nawet jeśli są późniejsze, działają lepiej niż ciągłe zmiany. Pomaga też codzienny ruch, lżejsze kolacje i unikanie alkoholu czy nikotyny wieczorem.

Wielu ludzi latami ignoruje zmęczenie i problemy ze snem, traktując je jako normę. Tymczasem serce reaguje na to szybciej, niż się wydaje.

Podsumowanie

To analiza obserwacyjna, która pokazuje trend, a nie dowód, że późny tryb życia bezpośrednio powoduje zawał czy udar. Osoby, które regularnie zasypiają późno i funkcjonują głównie wieczorem, statystycznie częściej narażają swoje serce na przeciążenie. Nie wynika to wyłącznie z pory snu, ale z długotrwałego rozregulowania dnia, zmęczenia i towarzyszących temu nawyków. Im wcześniej ktoś zwróci na to uwagę, tym większa szansa, że uniknie poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości.

Źródła:

American Heart Association, Healthline, UK Biobank

Podziel się wpisem:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nie możesz kopiować zawartości tej strony