Trawnik po lecie potrzebuje pomocy. Tych prac nie odkładaj do października

Przełom sierpnia i września to dobry moment, aby ocenić stan trawnika i zaplanować regenerację. Nie wszystkie zabiegi są potrzebne każdego roku, ale z niektórymi nie warto czekać do późnej jesieni.

Po lecie trawnik często wygląda znacznie gorzej niż w majuPo lecie trawnik często wygląda znacznie gorzej niż w maju czy czerwcu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Po lecie trawnik często wygląda znacznie gorzej niż w maju czy czerwcu. Suche place, przerzedzona murawa, mech i zbita ziemia nie muszą jednak oznaczać, że trzeba zakładać trawnik od nowa.

Najpierw sprawdź, czego naprawdę potrzebuje trawnik

Po upalnym i suchym lecie murawa może być żółta lub miejscami brązowa. Nie zawsze oznacza to trwałe uszkodzenie. Royal Horticultural Society (RHS) zwraca uwagę, że trawniki przesuszone latem często szybko odzyskują zielony kolor, gdy wracają niższe temperatury i opady.

Dlatego przed rozpoczęciem intensywnych prac warto przyjrzeć się murawie. Innej pielęgnacji potrzebuje trawnik tylko przesuszony, a innej taki, na którym pojawiła się gruba warstwa filcu, mech, mocno zbita gleba albo duże puste place.

Wczesna jesień sprzyja regeneracji, ponieważ ziemia jest nadal stosunkowo ciepła, a częstsze opady i niższa temperatura ograniczają szybkie wysychanie gleby. Wrzesień i październik jako główny okres jesiennej pielęgnacji trawnika.

Łyse place po lecie? Wrzesień jest dobrym momentem na dosiew

Jeżeli po wakacjach na trawniku zostały puste albo mocno przerzedzone miejsca, jesień jest jednym z najlepszych okresów na ich naprawę.

Nasiona trawy potrzebują wilgotnej gleby i czasu na ukorzenienie się przed zimą. Dlatego uszkodzone fragmenty trawnika warto naprawiać wiosną albo wczesną jesienią, gdy jest chłodniej i częściej pada deszcz.

Przed dosiewem warto:

  • usunąć martwą trawę i chwasty,
  • lekko spulchnić wierzchnią warstwę gleby,
  • wysiać mieszankę odpowiednią do danego stanowiska,
  • delikatnie docisnąć nasiona do podłoża,
  • pilnować, aby gleba w okresie kiełkowania nie wyschła.

Nie trzeba jednak dosiewać każdego żółtego fragmentu. Jeśli źdźbła są tylko przesuszone, murawa może odbić po pojawieniu się deszczu.

Wertykulacja nie jest obowiązkowa każdego roku

Jesienią często mówi się o wertykulacji, ale nie każdy trawnik jej potrzebuje.

Zabieg polega na usuwaniu warstwy starej trawy, mchu i innych resztek gromadzących się tuż nad powierzchnią gleby. Zbyt gruba warstwa filcu może ograniczać dostęp wody i powietrza do korzeni.

Jeśli pomiędzy źdźbłami trudno dostrzec powierzchnię ziemi z powodu nagromadzonego filcu, wertykulacja może pomóc usunąć nadmiar martwej trawy i poprawić dostęp powietrza oraz wody do podłoża.

Nie należy jednak wykonywać jej automatycznie tylko dlatego, że nadszedł wrzesień. Mocne wyczesywanie zdrowej, młodej murawy może niepotrzebnie ją osłabić.

Zbita gleba? Przyda się aeracja

Jeśli po intensywnym użytkowaniu trawnika ziemia zrobiła się twarda i zbita, warto pomyśleć o aeracji, czyli napowietrzaniu. Polega ona na wykonywaniu otworów w podłożu, np. za pomocą wideł ogrodowych lub aeratora. Ułatwia to przedostawanie się wody i powietrza w okolice korzeni.

Zabieg jest szczególnie przydatny na ciężkiej, zbitej glebie oraz w miejscach często deptanych. Najlepiej wykonywać go jesienią, gdy podłoże jest lekko wilgotne i zmiękczone, ale nie rozmoknięte.

Nie używaj jesienią resztek nawozu z lata

To jeden z ważniejszych punktów jesiennej pielęgnacji. Jeśli trawnik rzeczywiście potrzebuje nawożenia, należy zastosować preparat przeznaczony na jesień, a nie wykorzystać nawóz pozostały z wiosny czy lata.

Letnie nawozy zawierają zwykle więcej azotu. Pierwiastek ten pobudza intensywny wzrost zielonych części roślin. Jesienią bujna, miękka trawa jest jednak bardziej podatna na niesprzyjającą pogodę i choroby.

Jesienią warto wybierać nawozy przeznaczone właśnie na tę porę roku, zamiast stosować preparaty używane wiosną i latem. Mają one skład lepiej dopasowany do końcówki sezonu i przygotowania murawy do chłodniejszych miesięcy.

Co ważne, nie każdy trawnik trzeba nawozić. Murawa w dobrej kondycji może poradzić sobie bez dodatkowego zasilania.

Nie koś już tak nisko jak latem

Wraz ze zbliżającą się jesienią warto również zmienić sposób koszenia. Trawa nadal rośnie, więc nie trzeba jeszcze całkowicie odkładać kosiarki, ale warto stopniowo zwiększyć wysokość koszenia. Nieco wyższa murawa lepiej znosi chłodniejsze noce, okresowe przesuszenie i wilgotniejszą jesienną pogodę.

Nie ma też jednej daty "ostatniego koszenia". Wszystko zależy od pogody. Podczas łagodnej jesieni trawa może rosnąć jeszcze w październiku, a nawet później.

Z liśćmi nie czekaj

Ten problem pojawi się nieco później, ale warto przygotować się na niego już teraz. Gruba warstwa opadłych liści pozostawiona na murawie ogranicza dostęp światła i powietrza, przez co trawa może słabnąć. Dlatego jesienią warto regularnie usuwać liście z trawnika.

Nie oznacza to, że wszystkie liście trzeba wyrzucać z ogrodu. Można wykorzystać je do kompostowania lub przenieść w miejsca, w których nie będą tłumiły trawy.

Co zrobić z trawnikiem na przełomie sierpnia i września?

Najlepiej zacząć od jego stanu, a nie od kalendarza. Jeśli murawa jest zdrowa, nie trzeba wykonywać wszystkich możliwych zabiegów.

W pierwszej kolejności warto:

  • ocenić miejsca uszkodzone i przygotować je do dosiewu,
  • sprawdzić, czy w murawie nagromadził się filc,
  • napowietrzyć mocno zbitą glebę,
  • stopniowo zwiększać wysokość koszenia,
  • zrezygnować z wysokiej dawki azotu,
  • zastosować nawóz jesienny tylko wtedy, gdy trawnik rzeczywiście tego potrzebuje.

Wrzesień i początek października są dobrym okresem regeneracji murawy po lecie. Nie warto jednak wykonywać wertykulacji, nawożenia czy dosiewu "na wszelki wypadek". Dobrze dobrany zabieg może pomóc trawie wejść w zimę w lepszej kondycji, podczas gdy zbyt intensywna pielęgnacja może przynieść odwrotny efekt.

Źródła: Royal Horticultural Society (RHS), "Lawn care in autumn", "Jobs for September: Lawns", "Repairing lawns".

Wybrane dla Ciebie