Brak paragonu nie odbiera konsumentowi prawa do reklamowania towaru. Zakup można potwierdzić także w inny sposób.
Nie masz paragonu? To jeszcze nie problem
Wiele osób nadal wychodzi z założenia, że bez papierowego paragonu sklep po prostu odeśle je z kwitkiem. Tymczasem UOKiK jasno wskazuje, że paragon jest tylko jednym z możliwych dowodów zakupu.
Jeśli go nie masz, przydatne mogą być m.in.:
- potwierdzenie płatności kartą,
- historia rachunku bankowego,
- e-mail z potwierdzeniem zamówienia,
- dane dotyczące transakcji kartą,
- zeznanie świadka, który może potwierdzić zakup.
Najważniejsze jest to, by dało się wykazać, że konkretny produkt został kupiony u danego sprzedawcy.
Sklep nie może uzależniać reklamacji od paragonu
Komunikat "reklamacja tylko z paragonem" może wprowadzać klientów w błąd. Sprzedawca nie może uzależnić przyjęcia reklamacji wyłącznie od okazania paragonu fiskalnego.
To nie oznacza oczywiście, że można przynieść do sklepu dowolny produkt i nie przedstawić żadnego dowodu jego pochodzenia. Sprzedawca ma prawo sprawdzić, czy rzecz faktycznie została u niego kupiona. Różnica jest jednak zasadnicza: potrzebny może być dowód zakupu, ale nie musi nim być papierowy paragon.
W praktyce często wystarczy zajrzeć do aplikacji bankowej. Jeśli płatność była kartą, historia transakcji może pomóc ustalić datę, kwotę i miejsce zakupu.
Ile czasu masz na reklamację?
W przypadku towarów kupionych przez konsumentów od 1 stycznia 2023 r. stosuje się przepisy o niezgodności towaru z umową.
Sprzedawca odpowiada za brak zgodności towaru z umową, który istniał w chwili dostarczenia i ujawnił się w ciągu dwóch lat od tej chwili.
Jeżeli produkt okaże się niezgodny z umową, konsument może co do zasady żądać naprawy albo wymiany.
W określonych sytuacjach możliwe jest również:
- obniżenie ceny,
- odstąpienie od umowy i odzyskanie pieniędzy.
Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy sprzedawca odmówi doprowadzenia towaru do zgodności z umową, problem nadal występuje mimo próby naprawy lub wymiany albo niezgodność jest na tyle istotna, że uzasadnia skorzystanie z dalszych uprawnień.
Sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź
Po otrzymaniu reklamacji przedsiębiorca ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi. Jeżeli nie zrobi tego w tym terminie, reklamację uważa się za uznaną.
Warto pamiętać, że 14 dni to termin na odpowiedź na reklamację, a nie zawsze na zakończenie całej naprawy. Naprawa lub wymiana powinny zostać przeprowadzone w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla klienta.
Koszty związane z naprawą lub wymianą, w tym np. koszty przesyłki, ponosi przedsiębiorca.
Reklamacja to nie to samo co zwrot
To ważne, bo te dwie sytuacje często są ze sobą mylone.
Reklamacja dotyczy produktu, który jest niezgodny z umową. Może chodzić np. o rzecz wadliwą, niesprawną albo taką, która nie ma cech, jakie powinna mieć.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy kupujesz pełnowartościowy produkt w sklepie stacjonarnym i po prostu zmieniasz zdanie.
W takim przypadku przepisy nie dają ogólnego prawa do zwrotu tylko dlatego, że rzecz przestała ci się podobać. Jeżeli sklep umożliwia takie zwroty dobrowolnie, może ustalić własne zasady, np. wymagać paragonu czy zwracać pieniądze wyłącznie na kartę podarunkową.
Dlatego informacja "zwrot tylko z paragonem" nie oznacza automatycznie, że sklep może odmówić reklamacji wadliwego towaru bez paragonu.
Wyrzuciłaś paragon? Najpierw sprawdź konto i skrzynkę mailową
Paragony warto przechowywać, ale życie pokazuje, że łatwo je zgubić, wyrzucić razem z zakupową torbą albo po prostu zapomnieć, gdzie zostały schowane.
Jeżeli więc produkt się zepsuł, nie rezygnuj z reklamacji tylko dlatego, że nie masz paragonu.
Najpierw sprawdź:
- historię konta,
- płatności kartą,
- skrzynkę e-mail,
- konto klienta w sklepie internetowym.
Często właśnie tam znajduje się informacja, która pozwoli potwierdzić zakup.
Najważniejsze jest jedno: prawo do reklamacji nie znika razem z paragonem. Trzeba jedynie być w stanie wykazać, że towar został kupiony u konkretnego sprzedawcy.