Tych roślin nie wyrzucaj po lecie. Możesz przechować je do następnego sezonu

Pelargonie, fuksje, begonie bulwiaste i dalie nie muszą kończyć życia wraz z pierwszymi chłodami. Wiele popularnych roślin balkonowych i ogrodowych można przechować przez zimę i wykorzystać ponownie w kolejnym sezonie.

Pelargonii nie musisz wyrzucać jesieniąPelargonii nie musisz wyrzucać jesienią
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Trzeba jednak wiedzieć, które rośliny wykopać, które przenieść razem z doniczką i jak uchronić je przed mrozem oraz gniciem.

Nie wszystkie rośliny zimuje się w taki sam sposób. Część najlepiej przechować w doniczce, inne w postaci bulw lub karp. Znaczenie ma też moment, w którym zabierzesz je z ogrodu.

Pelargonii nie musisz wyrzucać jesienią

Pelargonie często traktujemy jak rośliny jednoroczne, ale można przechować je do kolejnego sezonu. Nie są odporne na mróz, dlatego trzeba przenieść je pod dach przed pierwszymi jesiennymi przymrozkami.

Najprościej postąpić z pelargonią rosnącą w doniczce. Możesz pozostawić ją w pojemniku i przenieść do jasnego, przewiewnego miejsca, w którym temperatura nie spada poniżej zera.

Jeśli roślina jest duża i zajmuje zbyt wiele miejsca, można ją przyciąć. Mocniejsze skrócenie pędów pozwala ograniczyć rozmiar rośliny i ułatwia zimowanie.

Zimą podlewanie trzeba wyraźnie ograniczyć. Podłoże nie powinno być stale mokre, bo przy małej ilości światła i niskiej aktywności rośliny łatwo o gnicie korzeni i rozwój chorób grzybowych.

Fuksję przenieś, zanim nadejdzie mróz

W przypadku fuksji najpierw trzeba rozróżnić odmiany bardziej odporne od tych wrażliwych na mróz. Delikatne fuksje rosnące w gruncie warto wykopać, a egzemplarze uprawiane w doniczkach po prostu przenieść do chłodnego miejsca zabezpieczonego przed mrozem.

Pędy można skrócić, zostawiając mniej więcej 7,5–15 cm nad podłożem. Dzięki temu roślina zajmie mniej miejsca i łatwiej przejdzie okres spoczynku. Podłoże powinno pozostać lekko wilgotne, ale nie mokre. Zimą roślina potrzebuje zdecydowanie mniej wody niż w sezonie.

Szczególnej ochrony wymagają fuksje pienne, ponieważ ich pień jest bardziej narażony na uszkodzenia przez niską temperaturę.

Begonię bulwiastą najlepiej przechować w postaci bulwy

Begonie bulwiaste zimuje się inaczej niż pelargonie czy fuksje. Pod koniec sezonu ich liście zaczynają żółknąć i zamierać. To sygnał, że roślina przygotowuje się do spoczynku. Wtedy warto stopniowo ograniczyć podlewanie.

Bulwy należy wykopać przed pierwszymi przymrozkami, oczyścić z nadmiaru ziemi i pozostawić do wyschnięcia. Następnie można przechowywać je w chłodnym miejscu, zabezpieczonym przed mrozem. Dobrze sprawdza się temperatura około 7°C.

Bulwy nie powinny być ani stale wilgotne, ani całkowicie wysuszone. W czasie zimowania warto co jakiś czas sprawdzić ich stan i usunąć te, które zaczynają mięknąć lub gnić.

Ważne: taki sposób przechowywania dotyczy begonii bulwiastych, a nie wszystkich begonii.

Dalie wykop dopiero po pierwszym przymrozku

Dalie są bylinami, ale ich podziemne części mogą zostać uszkodzone przez mróz. W chłodniejszych warunkach najbezpieczniej jest je wykopać i przechować przez zimę.

W przypadku dalii nie trzeba jednak działać zbyt wcześnie. Najlepiej poczekać, aż pierwszy przymrozek uszkodzi i sczerni liście. Wtedy można przystąpić do wykopywania. Rób to ostrożnie, ponieważ uszkodzone karpy są bardziej podatne na gnicie.

Po wykopaniu:

  • usuń większość ziemi,
  • skróć łodygi mniej więcej do 5–15 cm,
  • usuń uszkodzone części,
  • pozostaw karpy do wyschnięcia,
  • umieść je w skrzynce lub otwartym pudełku,
  • przechowuj w chłodnym, ciemnym miejscu bez mrozu.

Do zabezpieczenia można wykorzystać suchy piasek, suche podłoże, papier albo inny materiał ograniczający nadmierne wysychanie.

Czy dalie zawsze trzeba wykopywać?

Nie zawsze. W łagodniejszym klimacie i na lekkiej, dobrze przepuszczalnej glebie dalie mogą przezimować w ziemi. W takim przypadku miejsce nad karpą warto zabezpieczyć grubą warstwą ściółki. To rozwiązanie jest jednak bardziej ryzykowne.

Bardzo mokra zima może być dla dalii równie niebezpieczna jak mróz. Na ciężkiej, zatrzymującej wodę glebie lepiej wykopać karpy i przechować je pod dachem.

Gdzie najlepiej zimować te rośliny?

Warunki zależą od gatunku.

RoślinaCo zrobić jesienią?Jak zimować?
Pelargoniaprzenieść przed przymrozkiem, w razie potrzeby przyciąćjasno, chłodno, przewiewnie, bez mrozu
Delikatna fuksjaprzenieść lub wykopać, skrócić pędychłodno, bez mrozu, podłoże lekko wilgotne
Begonia bulwiastaograniczyć podlewanie, wykopać bulwy przed przymrozkiemchłodno, sucho, około 7°C
Daliawykopać po pierwszym przymrozkuchłodno, ciemno, bez mrozu

Najlepsze miejsce to zwykle chłodna piwnica, garaż, jasna klatka schodowa, nieogrzewany ogród zimowy albo inne pomieszczenie, w którym temperatura nie spada poniżej zera.

Nie każda roślina potrzebuje jednak światła. Pelargonie i fuksje przechowywane z częścią nadziemną powinny mieć do niego dostęp, natomiast bulwy begonii i karpy dalii mogą zimować w ciemniejszym miejscu.

Największym problemem zimą nie jest tylko mróz

Równie groźny może być nadmiar wilgoci. Bulwy i karpy przeznaczone do przechowywania powinny być zdrowe i odpowiednio wysuszone. Z kolei roślin pozostawionych w doniczkach nie należy podlewać tak obficie jak latem.

Zimą warto co kilka tygodni sprawdzić stan przechowywanych roślin.

Zwróć uwagę na:

  • miękkie lub gnijące bulwy,
  • pleśń,
  • zaschnięte pędy,
  • szkodniki,
  • zbyt mokre podłoże.

Jeśli pojedyncza bulwa zaczyna gnić, lepiej ją usunąć, zanim problem przeniesie się na pozostałe.

Nie czekaj, aż wszystkie rośliny przemarzną

Najważniejszy jest właściwy moment. Pelargonie i delikatne fuksje trzeba schować przed pierwszymi przymrozkami. Begonie bulwiaste również najlepiej wykopać wcześniej. Z daliami można poczekać, aż pierwszy przymrozek uszkodzi część nadziemną.

Kilka prostych zabiegów jesienią może sprawić, że wiosną nie trzeba będzie kupować wszystkich roślin od nowa. Część z nich bez problemu rozpocznie z Tobą kolejny sezon.

Źródła

  • Royal Horticultural Society

Czytaj także: Trawnik po lecie potrzebuje pomocy. Tych prac nie odkładaj do października

Wybrane dla Ciebie