Naukowcy przeanalizowali dane około 50 tys. osób
Badanie "Risk of hair loss associated with glucagon-like peptide-1 receptor agonists in adults with type 2 diabetes" zostało opublikowane 22 lipca 2026 roku w czasopiśmie "The BMJ". Naukowcy wykorzystali dokumentację medyczną pacjentów z cukrzycą typu 2 leczonych w systemie Penn Medicine w Stanach Zjednoczonych.
Porównali osoby rozpoczynające stosowanie leków GLP-1 z pacjentami przyjmującymi dwa inne rodzaje leków przeciwcukrzycowych.
W pierwszym porównaniu znalazło się:
- 12 004 pacjentów stosujących leki GLP-1;
- 15 221 osób przyjmujących leki z grupy SGLT-2.
W drugim porównano:
- 11 964 użytkowników leków GLP-1;
- 11 233 pacjentów stosujących leki z grupy DPP-4.
Dane pochodziły z lat 2019–2024. Badacze uwzględnili m.in. wiek, płeć, masę ciała, choroby współistniejące i przyjmowane leki.
Ryzyko wzrosło, ale nadal było małe
Po uwzględnieniu różnic między pacjentami stosowanie leków GLP-1 wiązało się z:
- o 37 proc. wyższym ryzykiem rozpoznania łysienia niż przy lekach SGLT-2;
- o 68 proc. wyższym ryzykiem niż przy lekach DPP-4.
Takie wartości mogą brzmieć niepokojąco, ale pokazują wzrost względny. Ważniejsze dla pacjenta są liczby bezwzględne.
W grupie GLP-1 odnotowano około 6,5–6,9 przypadku wypadania włosów na 1000 osób w ciągu roku. W grupach porównawczych było to około 3,9–5 przypadków na 1000 osób. Oznacza to mniej więcej dwa lub trzy dodatkowe rozpoznania na każde 1000 pacjentów leczonych przez rok.
Problem występował więc częściej, ale nadal pozostawał rzadki.
Czy winny jest lek, czy szybkie chudnięcie?
Badanie nie pozwala odpowiedzieć na to jednoznacznie. Nie był to eksperyment, w którym pacjentów losowo przydzielano do różnych terapii, lecz analiza dokumentacji medycznej. Możliwe więc, że znaczenie miały także czynniki, których nie udało się w pełni uwzględnić.
Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień jest szybka utrata masy ciała. Znaczne ograniczenie kalorii i stres, jaki nagłe chudnięcie stanowi dla organizmu, mogą zaburzyć naturalny cykl wzrostu włosa. Znaczenie mogą mieć również niedobory żelaza lub cynku.
W takiej sytuacji nasilone wypadanie nie zawsze pojawia się od razu. Włosy mogą zacząć wypadać dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach od szybkiego spadku masy ciała.
Autorzy wskazują też na możliwy udział zmian hormonalnych i metabolicznych. Podkreślają jednak, że potrzebne są kolejne badania, aby rozstrzygnąć, czy problem wynika przede wszystkim z utraty kilogramów, ograniczenia jedzenia, działania leku czy połączenia kilku czynników.
Czy włosy mogą odrosnąć?
Związek dotyczył przede wszystkim łysienia niebliznowaciejącego. W tym rodzaju utraty włosów mieszki nie zostają trwale zniszczone, dlatego istnieje możliwość ponownego wzrostu.
Nie można jednak obiecać, że włosy odrosną szybko u każdej osoby. Badacze nie mieli informacji o nasileniu problemu, jego długości ani o tym, co działo się po zmianie lub zakończeniu leczenia.
Nie odstawiaj leku na własną rękę
Zauważalne przerzedzenie fryzury może być stresujące, ale nie powinno prowadzić do samodzielnego odstawienia terapii. Leki GLP-1 mogą przynosić ważne korzyści, w tym poprawę kontroli cukru, zmniejszenie masy ciała i ograniczenie części powikłań związanych z cukrzycą oraz otyłością.
Warto porozmawiać z lekarzem, jeżeli:
- włosy zaczynają wypadać nagle lub bardzo intensywnie;
- pojawiają się wyraźne prześwity albo łyse miejsca;
- utracie włosów towarzyszą osłabienie, bladość, marznięcie lub inne objawy;
- masa ciała spada bardzo szybko;
- dieta stała się mocno ograniczona.
Lekarz może ocenić tempo chudnięcia, sposób odżywiania i pozostałe leki. W zależności od sytuacji może też zlecić badania krwi, np. morfologię, poziom ferrytyny lub kontrolę tarczycy.
Nowe badanie nie oznacza, że każdy, kto stosuje popularne zastrzyki, zacznie tracić włosy. Pokazuje jednak, że takie działanie może się zdarzyć i nie powinno być ignorowane. Ryzyko jest niewielkie, ale warto obserwować nie tylko wagę, lecz także sygnały wysyłane przez organizm.