Brak sił, zadyszka i zawroty głowy? To nie zawsze wiosenne przesilenie
Zmęczenie, zawroty głowy, zadyszka i ciągłe marznięcie wiele kobiet tłumaczy przesileniem, stresem albo brakiem snu. Taki trop wydaje się oczywisty, ale bywa mylący. Podobny zestaw objawów daje też niedobór żelaza i rozwijająca się anemia. WHO podaje, że anemia dotyczy około 30 proc. kobiet w wieku 15–49 lat na świecie, a niedobór żelaza pozostaje najczęstszą żywieniową przyczyną tego problemu.
W tym artykule:
To nie jest tylko „gorszy tydzień”
Anemia z niedoboru żelaza zazwyczaj nie daje o sobie znać z dnia na dzień. Najpierw pojawia się brak energii, większa męczliwość, gorsza koncentracja i wrażenie, że codzienne obowiązki nagle stają się bardziej wyczerpujące. Później mogą dojść duszność przy wysiłku, kołatanie serca, bladość, bóle i zawroty głowy oraz zimne dłonie i stopy. Łatwo pomylić to ze stresem, niewyspaniem albo zwykłym przemęczeniem. WHO, NHS i NIH opisują właśnie taki obraz: niespecyficzny, przez co łatwy do zlekceważenia.
U części kobiet pojawiają się też mniej oczywiste sygnały. Należą do nich między innymi bolesny język, zajady, szumy uszne, wypadanie włosów, trudności z połykaniem, zmiany paznokci, a nawet pica, czyli apetyt na rzeczy niejadalne, na przykład lód czy papier. To objawy, których wiele osób nie wiąże od razu z niedoborem żelaza, dlatego problem potrafi długo pozostać niezauważony.
U kobiet bardzo często chodzi o miesiączkę
U kobiet częstą przyczyną niedoboru żelaza jest utrata krwi podczas miesiączek. Obfite krwawienia miesiączkowe należą do najczęstszych przyczyn anemii z niedoboru żelaza. Przewlekła, duża utrata krwi w czasie miesiączki może stopniowo prowadzić do wyczerpywania zapasów żelaza i w konsekwencji do anemii.
To właśnie tu wiele kobiet wpada w pułapkę przyzwyczajenia. Silna miesiączka przez lata zaczyna być traktowana jak coś „normalnego”, choć w praktyce może stopniowo wyczerpywać zapasy żelaza. Women’s Health.gov podkreśla, że ryzyko anemii z niedoboru żelaza jest większe u kobiet z obfitymi miesiączkami, a nawet do 5 proc. kobiet w wieku rozrodczym rozwija ten problem właśnie z powodu dużej utraty krwi podczas okresu.
Kiedy miesiączka przestaje być „taką urodą”
Nie każda obfitsza miesiączka oznacza chorobę, ale są sytuacje, których nie warto bagatelizować. Do lekarza warto zgłosić się wtedy, gdy obfite miesiączki wpływają na codzienne funkcjonowanie, utrzymują się od dłuższego czasu, towarzyszy im silny ból albo pojawia się krwawienie między miesiączkami czy po współżyciu.
Przy obfitych miesiączkach nie chodzi tylko o samą utratę krwi, ale też o to, jak bardzo problem wpływa na codzienne życie. Wiele kobiet przez lata funkcjonuje w osłabieniu, szybciej się męczy i przyzwyczaja się do gorszego samopoczucia. To sprawia, że zbyt długo nie traktują tego jak problemu zdrowotnego.
Przyczyna nie zawsze jest jedna
Obfite miesiączki to częsty powód, ale nie jedyny. WHO wymienia też niedostateczną podaż żelaza w diecie, gorsze wchłanianie, ciążę, przewlekłe choroby zapalne, infekcje oraz inne niedobory, między innymi folianów czy witaminy B12. MedlinePlus podaje podobnie: problem może wynikać z utraty krwi, słabego wchłaniania, zbyt małej ilości żelaza w diecie albo zwiększonego zapotrzebowania, na przykład w ciąży.
Dlatego sam objaw nie daje jeszcze odpowiedzi. Dwie kobiety mogą mieć podobne osłabienie i podobne wyniki hemoglobiny, a zupełnie inny powód problemu. U jednej będzie to miesiączka, u drugiej choroba przewodu pokarmowego, u trzeciej dieta zbyt uboga w żelazo.
Jak wygląda diagnostyka
Podstawą diagnostyki są badania krwi. Zwykle zaczyna się od morfologii. Jeśli przyczyna anemii nie jest jasna, lekarz może zlecić dalsze badania, by ustalić źródło utraty krwi albo wykluczyć inne choroby.
Duże znaczenie ma też ferrytyna, czyli wskaźnik zapasów żelaza w organizmie. Jej niski poziom może potwierdzać niedobór żelaza, ale interpretacja wyników nie zawsze jest prosta. Przy stanie zapalnym ferrytyna może być podwyższona, dlatego sam wynik trzeba oceniać w szerszym kontekście. Z tego powodu nie warto stawiać sobie diagnozy wyłącznie na podstawie objawów i pojedynczego badania.
Samo uzupełnienie żelaza nie wystarczy
Jeśli potwierdzi się anemia z niedoboru żelaza, leczenie zwykle obejmuje nie tylko przyjmowanie preparatów żelaza, ale też ustalenie przyczyny niedoboru. Terapia trwa zazwyczaj kilka miesięcy, a później wykonuje się badania kontrolne, żeby sprawdzić, czy parametry wracają do normy.
To istotne, bo samo uzupełnienie żelaza nie wystarczy, jeśli źródło problemu nadal pozostaje bez leczenia. Gdy przyczyną są bardzo obfite miesiączki, trzeba zająć się również nimi. Za takimi krwawieniami mogą stać między innymi mięśniaki, polipy, adenomioza, zaburzenia owulacji, endometrioza oraz inne nieprawidłowości dotyczące błony śluzowej macicy.
Tabletki z żelazem nie są obojętne
Wokół żelaza krąży prosty schemat: kupić suplement i poczekać, aż minie zmęczenie. Problem w tym, że leczenie nie zawsze jest tak łatwe. Żelazo może powodować działania niepożądane, między innymi zaparcia, ból brzucha, zgagę, nudności czy ciemne stolce. To kolejny powód, by nie działać całkiem w ciemno.
Do tego dochodzi kwestia wchłaniania. WHO zwraca uwagę, że herbata, kawa, nabiał i produkty bogate w fityniany mogą utrudniać przyswajanie żelaza, a witamina C może je wspierać. Taki szczegół ma znaczenie, gdy ktoś przyjmuje suplement, ale robi to w sposób, który osłabia jego działanie.
Dieta nie załatwi wszystkiego
Produkty bogate w żelazo są ważne, ale nie załatwiają wszystkiego. WHO wymienia tu przede wszystkim mięso, ryby, drób, rośliny strączkowe, wzbogacane produkty zbożowe oraz zielone warzywa liściaste. Tyle że przy większym niedoborze sama dieta często nie nadrobi strat wystarczająco szybko, zwłaszcza jeśli organizm regularnie traci krew albo ma problem z wchłanianiem.
Właśnie dlatego nie warto uspokajać się samą zmianą jadłospisu, gdy objawy są wyraźne. Jedzenie ma znaczenie. Przy podejrzeniu anemii potrzebne są badania, a potem leczenie adekwatne do przyczyny.
Czego nie bagatelizować
Jeżeli od dłuższego czasu brakuje Ci sił, szybko łapiesz zadyszkę, masz kołatanie serca, zawroty głowy, bóle głowy, marzniesz bez wyraźnego powodu albo widzisz, że miesiączki są naprawdę obfite, nie zrzucaj tego na przemęczenie i nie próbuj zagłuszać kolejną kawą. Taki zestaw objawów pasuje do obrazu anemii z niedoboru żelaza.
Wiele kobiet długo bagatelizuje te objawy, bo narastają stopniowo. Nie wyglądają groźnie od razu, więc łatwo uznać je za przemęczenie albo gorszy okres. Tymczasem niedobór żelaza właśnie tak często się rozwija — powoli, ale z czasem coraz mocniej odbija się na samopoczuciu i codziennym funkcjonowaniu.
Źródła: WHO / NHS / NICE / ACOG / NIH / MedlinePlus / Women’s Health.gov