Po 60. upał jest groźniejszy, niż sądzono. Nowe badanie zmienia wcześniejsze szacunki

Wraz z wiekiem organizm coraz gorzej radzi sobie z odprowadzaniem nadmiaru ciepła. Badanie "Exceeding human heat tolerance in a warming, ageing world: a global projection modelling study", opublikowane w 2026 roku w "The Lancet Planetary Health", pokazuje, że osoby po 60. roku życia mogą osiągać granice tolerancji na upał wcześniej, niż sugerowały dotychczasowe modele.

Upał jest groźniejszy dla starszych osób, niż sądzonoUpał jest groźniejszy dla starszych osób, niż sądzono
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Oznacza to, że skala zagrożenia dla starszych osób mogła być wcześniej wyraźnie niedoszacowana.

Po 60. organizm ma niższy próg tolerancji na upał

Badanie sprawdzało, jak rosnące temperatury mogą wpływać na ludzi w różnym wieku. Naukowcy analizowali osobno młodych dorosłych, osoby w średnim wieku oraz osoby w wieku 60 lat i starsze.

To ważne, ponieważ wcześniejsze globalne prognozy często opierały się na możliwościach termoregulacyjnych zdrowych młodych osób. Tymczasem wraz z wiekiem zmniejsza się m.in. zdolność do pocenia się i zwiększania przepływu krwi przez skórę, a układ krążenia ma mniejszą rezerwę pozwalającą radzić sobie z dodatkowym obciążeniem cieplnym.

Badacze zajmowali się tzw. niekompensowalnym stresem cieplnym. To sytuacja, w której organizm nie jest już w stanie oddawać ciepła wystarczająco szybko, aby utrzymywać stabilną temperaturę ciała. Nie chodzi więc jedynie o dyskomfort podczas gorącego dnia, ale o przekroczenie fizjologicznych możliwości chłodzenia organizmu.

Według autorów próg takich warunków dla osób po 60. roku życia może być wyraźnie niższy niż dla młodych dorosłych. To właśnie uwzględnienie wieku znacząco zmieniło globalną mapę zagrożenia.

Już 1,5°C ocieplenia zmienia skalę ryzyka

Jednym z najbardziej uderzających wyników jest porównanie osób starszych z młodymi. Według modeli osoby po 60. roku życia już przy globalnym ociepleniu o 1,5°C mogą doświadczać częstszych i bardziej rozległych okresów niekompensowalnego stresu cieplnego niż młodzi dorośli przy ociepleniu sięgającym nawet 4°C.

Nie oznacza to oczywiście temperatury 1,5°C za oknem. Chodzi o wzrost średniej globalnej temperatury względem okresu przedindustrialnego.

Przy ociepleniu o 1,5°C około 22 proc. światowej populacji 60+ – blisko 290 mln osób – może być narażonych na co najmniej 180 godzin takich warunków w ciągu roku. Autorzy wykorzystują 180 godzin jako próg odpowiadający mniej więcej miesiącowi narażenia, jeśli przekroczenie granicy trwałoby około sześciu godzin dziennie. Nie oznacza to 180 godzin nieprzerwanego upału ani tego, że wszystkie te osoby doznają udaru cieplnego.

Po uwzględnieniu różnic związanych z wiekiem szacowana liczba ludzi narażonych na co najmniej 180 godzin niekompensowalnego stresu cieplnego rocznie była, zależnie od poziomu globalnego ocieplenia, około dwa do ośmiu razy większa niż w modelach zakładających tolerancję charakterystyczną dla młodych dorosłych.

Do przygotowania prognoz naukowcy wykorzystali dane klimatyczne i scenariusze dalszego ocieplenia, w tym projekcje oparte na modelach CMIP6. Badanie jest jednak analizą modelową, a nie eksperymentem, w którym miliony ludzi rzeczywiście poddawano działaniu ekstremalnych temperatur.

Nie wszędzie zagrożenie będzie takie samo

Największe ryzyko pojawia się w gorących i gęsto zaludnionych częściach świata, szczególnie w Azji Południowej oraz rejonie Zatoki Perskiej. Znaczenie ma tam połączenie bardzo wysokich temperatur, wilgotności, liczby mieszkańców oraz szybko starzejącej się populacji.

W niektórych regionach wraz z dalszym ociepleniem zagrożeniem może stać się także brak chłodniejszych nocy. Organizm potrzebuje bowiem czasu, w którym może pozbyć się nadmiaru ciepła zgromadzonego w ciągu dnia. Gdy bardzo gorące warunki utrzymują się również nocą, możliwość takiej regeneracji maleje.

Autorzy podkreślają jednocześnie ograniczenia swoich szacunków. Fizjologiczne progi wykorzystane w modelu opierają się na badaniach laboratoryjnych, a rzeczywista tolerancja człowieka może różnić się m.in. w zależności od stanu zdrowia, aklimatyzacji do gorącego klimatu czy przyjmowanych leków.

Badanie dotyczy też przede wszystkim jednego mechanizmu – momentu, w którym organizm nie może już skutecznie zachować równowagi cieplnej. Upał może szkodzić zdrowiu znacznie wcześniej, np. zwiększając obciążenie serca, nerek czy układu oddechowego.

Jak chronić starszą osobę podczas upału?

Nie ma jednej temperatury, która dla każdej osoby po 60. roku życia będzie granicą bezpieczeństwa. Ryzyko zależy od wilgotności, długości przebywania w gorącu, stanu zdrowia, przyjmowanych leków, aktywności oraz możliwości schłodzenia mieszkania.

Podczas upałów UK Health Security Agency zaleca szczególną uwagę wobec osób starszych i przewlekle chorych. Warto ograniczać przebywanie na słońcu w najgorętszych godzinach, zasłaniać nasłonecznione okna, przenosić większą aktywność na chłodniejsze pory dnia i regularnie przyjmować płyny, o ile lekarz nie zalecił ich ograniczenia.

Jeśli starsza osoba mieszka sama, podczas fali upałów warto regularnie sprawdzać, jak się czuje. Szczególnie niepokojące są m.in. dezorientacja, problemy z koordynacją, bardzo wysoka temperatura ciała, szybki oddech, drgawki lub utrata przytomności. Mogą to być objawy udaru cieplnego, który jest stanem nagłym i wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.

Nowe badanie nie oznacza, że każda osoba po sześćdziesiątce źle zniesie gorący dzień. Pokazuje jednak coś istotnego: nie można oceniać bezpieczeństwa seniora według tego, jak tę samą temperaturę znosi młody, zdrowy człowiek. Wraz ze starzeniem się populacji ta różnica będzie miała coraz większe znaczenie.

Źródła: Qinqin Kong i wsp., "Exceeding human heat tolerance in a warming, ageing world: a global projection modelling study", The Lancet Planetary Health, 2026; UK Health Security Agency; NHS.

Wybrane dla Ciebie